
Trzydniowe zawieszenie broni i dalsze rozmowy o długoterminowym rozwiązaniu konfliktu – to warunki najnowszego porozumienia między Izraelem i Hamasem, które wynegocjowali Amerykanie i przedstawiciele ONZ.
REKLAMA
Sekretarz Stanu USA John Kerry poinformował, że zawieszenie broni rozpocznie się w piątek o godzinie 8 (9 czasu polskiego) i potrwa do niedzieli. W nocy premier Izraela Benjamin Netanjahu wydał oświadczenie potwierdzające osiągnięcie porozumienia. Podobny komunikat wygłosił rzecznik Hamasu, palestyńskiego ugrupowania, które rządzi w Strefie Gazy.
„Wzywamy wszystkie strony konfliktu, by wykazały powściągliwość do czasu, gdy zawieszenie broni się rozpocznie, i by realizowały swoje zobowiązania podczas rozejmu” – głosi wspólne stanowisko Kerry’ego i sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona.
Jeszcze kilka godzin przed ogłoszeniem zawieszenia broni premier Netanjahu zapewniał, że nie zgodzi się na żadne rozwiązanie, które nie da Izraelowi możliwości niszczenia wszystkich podziemnych tuneli Hamasu. Z oświadczenia negocjatorów wynika, że siły izraelskie, które się tym zajmowały, pozostaną na stanowiskach.
Ostatnie porozumienie ma być również okazją do tego, by spróbować osiągnąć długotrwały rozejm. W najbliższych dniach przedstawiciele stron konfliktu wyjadą do Kairu, gdzie będą odbywać się negocjacje.
Izrael ofensywę w Gazie rozpoczął 8 lipca. W związku z tymi działaniami zginęło ponad 1,4 tys. Palestyńczyków, z czego większość to cywile. 7 tys. zostało rannych. Straty po stronie izraelskiej to 56 zabitych żołnierzy i trzech cywilów.
Walki wciąż trwają
Po ogłoszeniu zawieszenia broni walki jednak nie ustały. Hamas twierdzi, że izraelskie czołgi ostrzelały w piątek południową część Strefy Gazy i zabiły tam cztery osoby. Później izraelskie samoloty miały przeprowadzić nalot, zabijając przynajmniej 25 osób. Izrael przekonuje natomiast, że to strona palestyńska otworzyła ogień
Po ogłoszeniu zawieszenia broni walki jednak nie ustały. Hamas twierdzi, że izraelskie czołgi ostrzelały w piątek południową część Strefy Gazy i zabiły tam cztery osoby. Później izraelskie samoloty miały przeprowadzić nalot, zabijając przynajmniej 25 osób. Izrael przekonuje natomiast, że to strona palestyńska otworzyła ogień
Źródło: Reuters
