Kierowco, widzisz/słyszysz karetkę na sygnale? Zjedź z drogi i "nie cwaniakuj"
Kierowco, widzisz/słyszysz karetkę na sygnale? Zjedź z drogi i "nie cwaniakuj" Fot. Jakub Orzechowski / AG

9.00 rano, trasa Łazienkowska, Warszawa. Na zwężonej jezdni nieco zdezorientowani kierowcy powoli toczą się w korku. Niektórzy próbują wyprzedzać, inni jadą środkiem ze strachu przed nadjeżdżającymi z naprzeciwka. Na trasie pojawia się pędząca karetka na sygnale. Kierowcy, zamiast zjechać na prawy pas i przepuścić lewym karetkę, głupieją.

REKLAMA
Na szczęście, nie wszyscy. Niektórzy odruchowo, słysząc sygnał, od razu zjechali na prawy pas. Nie brakowało jednak takich, którzy zdezorientowani wahali się, w którą stronę "uciekać" albo... wykorzystywali okazję.
Głupota na drodze
Okazja w tym przypadku oznacza albo wjechanie na pusty już lewy pas – przed karetkę! - i wyprzedzenie wszystkich w korku, albo wjechanie za ambulans i pędzenie za nim grubo ponad 100km/h. Takich „sprytnych” kierowców naliczyłem trzech. Na zwężonej jezdni, gdzie i tak ludzie poruszają się niezbyt pewnie!
Przeglądając newsy, od razu trafiam na „rajd BMW za karetką, kierowcy odebrano prawo jazdy”. I zaczynam się zastanawiać: czy na kursie nikt nie nauczył tych ludzi, że takie wybryki na drodze mogą kogoś kosztować życie? Czy kierowcy w ogóle rozumieją, że karetka jedzie na sygnale zazwyczaj wioząc kogoś ciężko chorego, rannego, może umierającego?
Stracić życie przez kierowcę
Do dzisiaj pamiętam, jak znajomy ratownik zżymał się na kierowców, którzy nie przepuszczają karetek. „Stracił” tak kilku pacjentów – nie dojechali na czas, bo ktoś się nie zorientował, nie wiedział, nie rozumiał. Myślał, że karetka przejedzie, bo przecież może łamać przepisy i nikt jej nie zatrzyma, to jeden samochód do minięcia nie zrobi różnicy.
Kierowco, jeśli tak myślisz – mylisz się.
Pacjentowi w karetce każda minuta opóźnienia może zrobić różnicę między życiem i śmiercią. Niestety, wystarczy trochę pojeździć po jakimkolwiek polskim mieście, by zobaczyć, że nie dla każdego kierowcy oczywiste jest zjechanie na bok, gdy na drodze pojawia się ambulans.
Korytarz w korku = 6 minut więcej życia
Stąd mój apel: kierowco, jeśli słyszysz/widzisz ambulans na sygnale, nie wiesz co zrobić – zjedź na bok. Na pas, pobocze, chodnik. Spójrz, jak zjeżdżają inni i zrób to, co oni – wtedy na pewno nawet w korku zrobi się tyle miejsca, żeby zmieścił się ambulans.
Jeśli sądzisz, że Twój ruch nic nie zmieni – pomyśl, że karetka może właśnie jedzie do kogoś z Twoich bliskich albo to oni są pacjentem w środku. By przeżyć, mogą potrzebować tych trzydziestu sekund, minuty, które przez Twoje wahanie albo ignorancję traci. Jeśli ktoś myśli, że przesadzam, niech przypomni sobie ile razy w mediach podawano informację o śmierci, bo karetka nie dojechała na czas.
Według ratowników zrobienie „korytarza” w korku może oszczędzić ambulansowi nawet 6 minut. Dla ekipy ratunkowej to czas absolutnie bezcenny, nie do odzyskania, nie do nadrobienia w inny sposób.
"Cwaniakom" zabierać prawka
O to, by nie „cwaniakować” przy okazji przejeżdżającej karetki, apelować nie będę. Jeśli ktoś posiada prawo jazdy i nadal uważa, że wjechanie na pusty pas przed ambulans jest przejawem sprytu w poruszaniu się samochodem, siłą rzeczy do prowadzenia się nie nadaje. Tak samo osoby, które dokonują rajdów za karetkami, rajdów bardzo niebezpiecznych w miejskim ruchu. Zaapeluję za to do policji, by takim osobom od razu odbierać prawo jazdy.