Międzynarodowe lotnisko w Dubaju niespodziewanie już w tym roku ,,przejęło’’ największą ilość odprawianych pasażerów na dotychczas największym europejskim lotnisku na świecie, jakim przez lata było Heathrow w Londynie. W tym roku Dubaj planuje obsługę 75 milionów pasażerów i tym samym stanie się ono największym lotniskiem na świecie obsługujące ruch pasażerski. Dodatkowo obok Singapore Changi, lotnisk w Hong Kongu i w Pekinie uważane jest za najbardziej przyjazne pasażerom.

REKLAMA
Trzy bliskowschodnie linie lotnicze przywracają nadzieję na podróż, która jest przyjemnością. Dzięki nim i kilku lotniskom wypoczynek zaczyna się po wyjściu z domu, a nie dopiero po wejściu do hotelu w miejscu docelowym.
Wielki Dubaj
Z Dubaju latają aż 130 międzynarodowe linie lotnicze obsługujące 6000 lotów na wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktydy. Lotnisko zostało wybudowane na potrzeby hubu linii Emirates, które wśród podróżnych cieszą się nieustającym zaufaniem. Zresztą są to najlepsze linie lotnicze według tegorocznego rankingu. Trzy bliskowschodnie rozwijające się prężnie linie lotnicze: Emirates, Qatar Airways i Etihad co roku prześcigają się między sobą w rankingach. To, co je wyróżnia to dbałość o wygodę oraz wysoki standard oferowanych usług, na które stać coraz liczniejszą klasę zamożnych podróżnych.
Kazimierz Krupa - redaktor naczelny "Forbes Polska"

,Samo lotnisko, pomimo tego, że jest bardzo duże nie robi na osobie, która często podróżuje specjalnego wrażenia. Natomiast ilość drogich butików i ludzi robiących tam zakupy daje do myślenia. Obsługa - zarówno na pokładzie jak i na lotnisku może się dla nas wydać aż lekko krępująca. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich standardów.

Dlaczego klasa biznes?
Dla wielu biznesmenów loty samolotem to jak codzienna jazda samochodem do biura. Tylko wiadomo, że po ,,podróży w chmurach’’ trzeba bardzo często iść prosto na ważne spotkanie, na którym trzeba dopilnować każdego punkt kontraktu czy umowy.
Jest coraz większa grupa osób, które pragną podróżować w komfortowych warunkach. Ani europejskie ani amerykańskie linie lotnicze nie dostrzegły tej tendencji tak szybko jak linie bliskowschodnie. Tradycyjne linie lotnicze zarówno europejski jak i amerykańskie były zmuszone do obniżenia standardów w związku z kryzysem oraz wzrostem popularności tanich linii lotniczych, które oferowały podróżnym bezkonkurencyjnie niskie ceny i przy minimalnym poziomie obsługi.
Robert Jędrzejczyk - partner w Gide Loyrette Nouel

Loty oferowane przez Emirates z Europy na Bliski Wschód trwają zazwyczaj 5 - 6 godzin. Abym mógł się przygotować do ważnych spotkań, niejednokrotnie negocjacji, nie mogę wysiąść z samolotu zmęczony. Dlatego tak ważny jest komfort lotu, szczególnie na długich trasach, dla osób często podróżujących w interesach.

Najlepsza linia lotnicza, czyli Emirates jest własnością rządu Dubaju. Pomimo kryzysu rozwija się w zawrotnym tempie - najnowsza flota, międzynarodowa obsługa naziemna i pokładowa, dbałość o jak najwyższą jakość obsługi pasażera, nie mają sobie równych. W tej chwili Emirates ma 218 samolotów, a kolejne 374 maszyny zostały już zamówione. Emirates łączą coraz bogatsze kraje Azji i Afryki z Europą i Ameryką Północną.
logo
Dlatego też podróżowanie Emirates to jak wejście do świat tysiąca i jednej nocy - grube dywany, miękkie fotele, uśmiechnięta załoga mówiąca w przedziwnych dla nas europejczyków językach. I to wszystko dostępne nawet w klasie turystycznej.
Marcin Piasecki - redaktor naczelny miesięcznika "Sukces"

W bliskowschodnich liniach lotniczych w klasie biznes, którą miałem możliwość podróżowania nawet serwetki były starannie dobrane kolorystycznie, nie mówiąc o sztucach - prawdziwych, a nie plastikach. Napoje podawane w szkle, a posiłki wybiera się z gustownie zaprojektowanego menu. Niby to są drobiazgi, ale właśnie powoduje, że podróżuje się w warunkach bardziej komforowych.

Dla wielu osób lot samolotem w klasie biznes na krótkich trasach europejskich mija się z celem. Choć, gdy kupuje się bilety w ostatniej chwili, jak biznesmenom zdarza się bardzo często, to zazwyczaj zostają miejsca już tylko w podwyższonej klasie, którą możemy na początku i końcu lotu obserwować z przodu samolotu. Dopiero po starcie stewardessy oddzielają ,,zasłonkami’’ dwa światy.
- Dopiero lot na dłuższej transatlantyckiej trasie w klasie biznes ma prawdziwy sens. Pamiętam powrót z Limy do Paryża. Jak tylko samolot wystartował ,,rozłożyłem’’ swoje samolotowe łóżko i po wielu godzinach wypoczęty wstałem, gdy samolot zbliżał się do lądowania’’ - z satysfakcją mówi Kazimierz Krupa.
Marcin Piasecki zaś dodaje: ,,Jestem wysoki i faktycznie w klasie ekonomicznej moje nogi się ,,nie mieszczą’’, bo odstępy w rzędach coraz bardziej się kurczą. Nie wyobrażam sobie takich warunków w czasie podróży biznesowej.’’
Komfort na Ziemi i na pokładzie
Do dyspozycji pasażerów klasy biznes oraz pierwszej na samych lotniskach są także specjalne poczekalnie, tak zwane saloniki (executives lounges), gdzie podróżni mogą poczekać - czegoś się napić i coś zjeść, przewertować gazety, skorzystać z wygodnych kanap i to wszystko w cenie biletu. Szczególnie ma to znaczenie, gdy loty są opóźniane lub, gdy nie zdąży się z przesiadką.
,,Na długich trasach do większych samolotu linie lotnicze oferują osobne wejścia. Tak samo dotyczy to bagażu - osoby podróżujące klasą biznes nie mają gubionego bagażu, choć na końcu i tak pojawia się on na tej samej jednej taśmie. Co ważne to, że nigdy mi się nie zdarzyło bym lecąc klasą biznes miał problem z nadbagażem. Tutaj nikt na to nie zwraca uwagi’’ - podkreśla Marcin Piasecki.
logo
Pasażerowie mają w klasie biznes i pierwszej dedykowaną im specjalną obsługę. Jedna stewardessa czy steward przypada dosłownie na kilu pasażerów. Nie czeka się na posiłki czy napoje jak w klasie ekonomicznej.
Tak samo jest z odprawą na lotnisku - zazwyczaj nie ma kolejek do stanowisk biznes czy pierwszej klasy.
Przyszłość na niebie
,,Z całą pewnością z biznesowego punku widzenia linie lotnicze mają stosunkowo mały zysk na biletach z klasy ekonomicznej w porównani z biletami z klasy biznes czy pierwszej, w której bilet na tej sam lot może kosztować kilka razy więcej niż ten najtańszy’’ - tłumaczy mi Marcin Piasecki.
Czy europejski i amerykańskie linie lotnicze wyjdą na przeciw oczekiwaniom bogatszych pasażerów, którzy coraz częściej wybierają Emirates, Qatar Airways czy Etihad? Czas pokaże czy podniebny biznes zostanie podzielony na loty dla bogatych i wymagających, i tych biedniejszych podróżujących samolotami, które z powodu oszczędności nawet nie mogą lądować na głównych lotniskach.