
Publicysta „Do Rzeczy” w swoim publicystycznym zapale posuwa się do coraz ostrzejszych chwytów retorycznych, byle tylko podkreślić swoją niechęć do Bartosza Arłukowicza i jego resortu. Teraz postuluje, by ministerstwo zmieniło nazwę.
REKLAMA
W swoich felietonach – najczęściej tych, publikowanych w serwisie Fronda.pl – Tomasz Terlikowski często używa porównań do eugeniki. Ta powstała w poprzednim wieku pseud-nauka stała się podstawą do mordowania dzieci, które nie podobały się rodzicom i nie miała nic wspólnego z przerywaniem ciąży zagrażającej życiu matki lub z ciężkimi wadami rozwojowymi płodu.
Mimo to Tomasz Terlikowski regularnie przywołuje eugenikę, by skrytykować swoich przeciwników, a jednym z największych jest minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Publicysta chce zmiany nazwy resortu na „Ministerstwo Higieny Eugenicznej”. – Przebija ona z kolejnych wypowiedzi i decyzji, i to nie tylko tych dotyczących sprawy prof. Bogdana Chazana i klauzuli sumienia, lecz także z projektu ustawy o leczeniu niepłodności – pisze na łamach „Do Rzeczy”.
Jak ocenia Terlikowski ustawa, która pozwala na refundację in vitro daje duże pole do popisu prawnikom, którzy mogą na jej podstawie domagać się od lekarzy działań eugenicznych. Tekst Terlikowskiego redakcja postanowiła nawet promować na okładce, tuż obok tekstu o supermodelce Gisele Buendchen.
Źródło: "Do Rzeczy"
