Gra w qudditcha wychodzi ze świata Harry'ego Pottera do rzeczywistości. Zobacz zwiastun filmu
Gra w qudditcha wychodzi ze świata Harry'ego Pottera do rzeczywistości. Zobacz zwiastun filmu Fot. screen mashable.com

Elementy fabuły popularnej książki dla dzieci i młodzieży przechodzą do realnego świata. Gra qudditch, czyli połączenie latania na miotle i rugby, staje się coraz bardziej popularnym sportem. Dokument "Mudbloods" opowiada o drodze drużyny UCLA do udziału na Mistrzostwach Świata w qudditchu.

REKLAMA
Fanom sagi o dziecięcym i dorastającym czarodzieju autorstwa J.K. Rowling, nie trzeba tłumaczyć czym jest qudditch (czyt. kłidicz). Dla niezaznajomionych z książką bądź filmem, wyjaśniamy, że chodzi o nietypową dyscyplinę sportową, w której latając na miotłach należy przerzucić kafel (wygląda jak piłka) przez jedno z trzech pierścieni.
W realnym świecie nieco zmodyfikowano zasady, ale duch qudditcha znany z powieści został zachowany. Zawodnicy jedna ręką trzymają małą miotłę, którą mają pomiędzy nogami, a drugą mogą zagrywać piłkę i przerzucać ja przez pierścienie. Z boku wygląda trochę jak rugby, w którym uczestnicy gry trzymają się... za krocze.

Drużyna quidditcha liczy siedmiu zawodników – 3 ścigających, 2 pałkarzy, obrońcy i szukającego. Istnieją 3 rodzaje piłek: kafel, tłuczek i znicz. Ścigający podają sobie kafla i starają się przerzucić go przez jedną z trzech pętli, pilnowanych przez obrońcę, za co drużyna otrzymuje dziesięć punktów. Pałkarze odbijają tłuczki, aby nie uderzyły one zawodników z ich drużyny. Szukający ma za zadanie złapać złoty znicz, który jest bardzo szybki i strasznie trudno go zobaczyć. Za jego złapanie drużyna dostaje sto pięćdziesiąt punktów. Z chwilą złapania znicza kończy się mecz, co niekoniecznie oznacza zwycięstwo drużyny, która go złapała. Wygrywa drużyna, która zdobyła więcej punktów, choć najczęściej jest to ta, której szukający schwytał złotą piłkę Czytaj więcej

wikipedia.org
Film autorstwa byłego studenta uczelnia UCLA, Farzad Sangari, wejdzie do kin 14 października tego roku.
Źródło: mashable.com