Stadion Narodowy w Warszawie podczas Euro 2012
Stadion Narodowy w Warszawie podczas Euro 2012 Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

W lutym 2012 roku Legia Warszawa miała walczyć na Stadionie Narodowym z Wisłą Kraków o Superpuchar Polski. Mecz się nie odbył, ponieważ stadion nie spełniał wszystkich wymogów bezpieczeństwa. W związku z tym spółka Ekstraklasa, powołując się na treść podpisanej umowy, żąda od Skarbu Państwa 1,5 mln złotych kary. Zdaniem NIK osoby, które podpisały umowę z ramienia Skarbu Państwa, mogły popełnić przestępstwo.

REKLAMA
Mecz Legia Warszawa–Wisła Kraków miał się odbyć na nowo otwartym Stadionie Narodowym. Obiekt nie spełniał jednak wymogów bezpieczeństwa, jakie przewidziane są dla spotkań podwyższonego ryzyka. W związku z tym mecz o Superpuchar Polski roku 2011 nie doszedł do skutku.
Stacja TVN24 przypomina, że przed odwołaniem spotkania zarządzające stadionem Narodowe Centrum Sportu, działając za zgodą Ministerstwa Sportu, podpisało umowę ze spółką Ekstraklasa SA, organizatorem Superpucharu Polski. Dokument zawiera klauzulę, która mówi, że jeśli mecz się nie odbędzie, to Skarb Państwa wypłaci Ekstraklasie 1,5 mln zł kary.
Umowę zawarto 29 stycznia 2012 roku, gdy ówczesny szef NCS Rafał Kapler wiedział już z opinii policji i straży pożarnej, że Stadion Narodowy nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Klauzulę zaakceptowało nie tylko NCS, ale i ministerstwo. Co więcej, NCS oświadczyło w umowie, że Stadion Narodowy „spełnia wszystkie wymogi bezpieczeństwa dla obiektów, na których organizowana jest impreza masowa o podwyższonym ryzyku”.
Z tego względu Najwyższa Izba Kontroli powiadomiła Prokuraturę Rejonową Warszawa-Śródmieście o możliwości „przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego" oraz „niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu Narodowego Centrum Sportu”.
Ekstraklasa zażądała już karnej sumy oraz odsetek od niej. W kwietniu 2013 roku sąd pierwszej instancji orzekł, że NCS ma zapłacić karę. NCS odwołało się od wyroku. Sąd drugiej instancji nie wydał jeszcze wyroku. Ekstraklasa chciała zakończyć spór polubownie i zaproponowała, by Skarb Państwa wypłacił jej tylko 750 tys. złotych. Ministerstwo Sportu odrzuciło jednak propozycję.
źródło: TVN24