Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski krytykuje ks. Wojciecha Lemańskiego.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski krytykuje ks. Wojciecha Lemańskiego. Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta

Szerokim echem odbija się wypowiedź ks. Wojciecha Lemańskiego na Przystanku Woodstock. Zdaniem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego były proboszcz z Jasienicy wręcz prosi się o suspensę, czyli kościelną karę.

REKLAMA
Szef Stowarzyszenia Brata Alberta krytykuje ks. Wojciecha Lemańskiego. Przypominał w TVN24, że sam dwukrotnie dostawał zakaz wypowiadania się dla mediów i zawsze go przestrzegał. Dlatego teraz ks. Isakowicz-Zaleski negatywnie ocenia zarówno postawę ks. Lemańskiego, jak jego słowa z ostatniego Przystanku Woodstock.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

On mówi rzeczy karygodne. Mówienie o „wymarciu” pokoleniu biskupów znam z akt IPN, gdy księża patrioci krzyczeli do mikrofonów, że trzeba wykończyć biskupów, bo my tu w sojuszu z władzą wiemy lepiej, jak ten Kościół ma wyglądać. Czytaj więcej

Ks. Isakowicz-Zaleski zauważył też, że ks. Lemański mówi zbiorczo o biskupach, którzy powinni wymrzeć, choć nowy prymas Polski abp. Wojciech Polak jest młodszy od niego. Ocenia też, że rozmowa z młodymi ludźmi nie może polegać na krytykowaniu wszystkiego i mówieniu nieprawdy. Jego zdaniem przykładem na to jest krytyka prof. Chazana.