
– Gdyby Tusk został szefem Rady Europejskiej, to przez kolejne lata największe kłopoty miałby z jednym krajem, i to byłaby Polska z jej premierem Kaczyńskim – stwierdził w rozmowie z "Gazeta Wyborczą" były prezydent RP. W opinii Aleksandra Kwaśniewskiego premier ma szansę na stanowisko szefa Rady Europejskiej, ale PO bez lidera byłaby "skazana na porażkę".
REKLAMA
Zdaniem Kwaśniewskiego, gdyby spojrzeć na to, jak wyglądają wskaźniki gospodarcze, że mimo wszystko bezrobocie się zmniejsza, to obecny rząd powinien być pewien zwycięstwa. Dodał, że obecny spadek notowań to raczej efekt psychologiczny wynikający z afery podsłuchowej oraz zmęczenia rządami PO.
W jego opinii, pomimo poprawy poziomu życia w Polsce, "usłyszeć od Polaka pochwałę tego, co się dzieje, jest strasznie trudno". – To jest związane z naszym genetycznym malkontenctwem. W stosunku do PO występuje raczej obojętność niż nastrój rewolucyjny. Ale obojętność jest dla Platformy wystarczająco ryzykowna – wyjaśnia Kwaśniewski.
Prezydent pytany o możliwość objęcie przez Polaka stanowiska szefa Rady Europejskiej, opowiada, że "Polska ma wielką szansę". – Naprawdę w Europie jest oczekiwanie, że wejdziemy do gry, bo osiągnęliśmy już tę wagę – zaznacza. Kwaśniewski wyjaśnia jednak, że pozostawienie przez Tuska swojej partii skazałoby ją na porażkę w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Kwaśniewski wskazuje także na pewien - jego zdaniem - paradoks. – Gdyby Tusk został szefem Rady Europejskiej, to przez kolejne lata największe kłopoty miałby z jednym krajem, i to byłaby Polska z jej premierem Kaczyńskim – podkreśla.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
