
W Polsce "na złość Putinowi" jemy jabłka, a Belgowie właśnie zainicjowali podobną akcję, tyle że z gruszkami w roli głównej. Belgijskie owoce także znalazły się na czarnej liście towarów objętych rosyjskimi sankcjami.
REKLAMA
Na portalach społecznościowych pojawia się masa zdjęć, na których Belgowie chwalą się jedzeniem gruszek. Wrzucając je z tagiem #ShareAPear (Podziel się gruszką) zachęcają rodaków, by również w ten sposób wspomogli belgijskich rolników. Akcja już trafiła na czołówki tamtejszych gazet.
Podobnie jak dla polskich, tak i dla belgijskich farmerów wprowadzone ostatnio przez Rosję sankcje oznaczają spory kłopot. W ubiegłym roku prawie 40 proc. belgijskich gruszek trafiło na rynek rosyjski. Straty rolników mogą wynieść równowartość około 127 milionów dolarów. Tamtejsi dziennikarze twierdzą, że jeśli każdy obywatel zje jedną gruszkę więcej na tydzień, to pozwoli zrekompensować potencjalną stratę związaną z sankcjami.
Źródło: Al Jazeera
