Janusz Kaczmarek uniknął mandatu, bo policjanci myśleli, że jest z PiS-u.
Janusz Kaczmarek uniknął mandatu, bo policjanci myśleli, że jest z PiS-u. Fot. Pawel Piotrowski / AG

PiS zmierza do władzy i niektórzy chyba już próbują przypodobać się członkom partii Jarosława Kaczyńskiego. Były minister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek, choć od dawna nie ma nic wspólnego z PiS-em, nadal jest z nim kojarzony. Dzięki temu uniknął mandatu.

REKLAMA
Były Prokurator Krajowy opisuje na Twitterze swoją przygodę z podróży trasą z Poznania do Gdyni. Policja złapała go na niewielkim przekroczeniu prędkości, za co normalnie ukarałaby kierowcę mandatem. – A Pan to z PIS-u poznajemy, proszę jechać tylko pouczenie – relacjonuje słowa policjantów Kaczmarek.
Kaczmarek rzeczywiście był ministrem w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, jednak później popadł w niełaskę prezesa. Kiedy załamała się koalicja z Samoobroną i LPR był nawet kandydatem tych dwóch partii na premiera. Dziś jednak jest wobec rządów PiS mocno krytyczny.
logo
Fot. Screen z Twittera
Ale jak widać nadal jest kojarzony z tą partią. Reakcja policjantów może wskazywać na sporą sympatię, jaką cieszy się to ugrupowanie, albo na czysty koniunkturalizm. Zapewne mieli okazję przeczytać o marszu PiS po władzę i analizy dające tej partii pewne zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w 2015 roku.