
Samolot irańskich linii lotniczych rozbił się tuż po starcie z lotniska w Teheranie – spadł na osiedle mieszkaniowe. Na pokładzie było 48 osób. Nikt nie przeżył.
REKLAMA
Mały samolot z kilkudziesięcioma osobami na pokładzie zmierzał do miasta Tabas w na północnym wschodzie Iranu. Jak podaje irańska agencja informacyjna IRNA, tuż po starcie z lotniska Mehrabad w Teheranie doszło jednak do awarii silnika i maszyna spadła na dzielnicę mieszkalną. Na zdjęciach opublikowanych na stronie agencji widać unoszący się z miejsca wypadku słup dymu.
Wśród ofiar są dwa noworodki i troje dzieci poniżej 12. roku życia – informuje IRNA. Z pierwszych doniesień wynika także, że ranne zostały trzy osoby, które znajdowały się na ziemi w pobliżu miejsca katastrofy.
W irańskim sektorze lotniczym notuje się ostatnio wiele usterek i awarii, za które politycy obwiniają międzynarodowe sankcje. Zakazują one irańskim przewoźnikom kupowania nowych maszyn. Przez lata części do samolotów nabywane były na czarnym rynku. Średni wiek floty czterech największych przewoźników w Iranie przekracza 22 lata.
Źródło: Reuters
