To się nazywa "mieć gest". Biznesmen oddał za darmo firmę o wartości ponad 5 mln złotych
To się nazywa "mieć gest". Biznesmen oddał za darmo firmę o wartości ponad 5 mln złotych YouTube.com

A jednak takie rzeczy się zdarzają. Brytyjski biznesmen, którego agencja PR-owa jest warta około miliona funtów, postanowił oddać firmę za darmo. I to nie dlatego, że postradał zmysły. Zrobił to w imię idei, która przez lata przyświecała działalności jego firmy.

REKLAMA
Agencja prowadzona przez Simona Cohena nie jest zwykłą firmą PR-ową. Od lat specjalizowała się w sprawach społecznych i reprezentowała między innymi... Dalajlamę czy ONZ. "Global Tolerance", bo tak nazywa się firma, od dwóch miesięcy poszukiwała nowego szefa.
Jak tłumaczył Cohen, nie mógł tak po prostu sprzedać agencji. Jak przekonywał w rozmowie z brytyjskimi mediami, taki krok doprowadziłby do zatracenia idei, która od początku mu przyświecała. Aż 200 osób walczyło o stanowisko szefa, ale właściciel "Global Tolerance" wybrał dwie. Duet otrzymał 95 proc. aktywów firmy.
O ile na pierwszy rzut oka (na drugi też) działanie Brytyjczyka może dziwić, on sam przekonuje, że nie jest to nic nadzwyczajnego. Twierdzi nawet, że zrobił to dla własnej satysfakcji oraz szczęścia. Dlaczego? Oddanie firmy sprawi, że będzie mógł więcej czasu spędzać z rodziną. Nie bez znaczenia jest również dla niego świadomość, że 11 lat pracy przyniosło sens.
źródło: telegraph.co.uk