Andrzej Grabowski atakuje teatr za "subkulturę gejowską". Człowiek Platformy szybko staje się idolem skrajnej prawicy

Aktor Andrzej Grabowski ostro atakuje ludzi teatru, którzy tworzą "subkulturę gejowską". Opinią znanego ze "Świata według Kiepskich " aktora zachwyciła się prawica.
Aktor Andrzej Grabowski ostro atakuje ludzi teatru, którzy tworzą "subkulturę gejowską". Opinią znanego ze "Świata według Kiepskich " aktora zachwyciła się prawica. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Dotąd aktor Andrzej Grabowski był kojarzony jako jeden z artystów najsilniej związanych z Platformą Obywatelską. Od teraz ma jednak szanse stać się nowym idolem skrajnie prawej strony polskiej sceny politycznej. Wszystko za sprawą ataku na środowisko teatralne, które według Grabowskiego coraz silniej opanowane jest przez "subkulturę gejowską". Odtwórca roli kultowego Ferdka Kiepskiego sugeruje też, że na deskach teatru dochodzi do homoseksualnych gwałtów na oczach widzów.


Obrażony nagością koleżanek
Konserwatywne oblicze Andrzej Garbowskiodsłania się w najnowszym wywiadzie-rzece, którym jest książka "Jak brat z bratem. Andrzej i Mikołaj Grabowscy w rozmowie z Hanną Halek". To własnie tej dziennikarce krakowski artysta opowiada o tym, jak obraża go wiele współczesnych spektakli.

Andrzej Grabowski, aktor

Po co 10 gołych skaczących chłopaczków albo stara aktorka, która chodzi naga przez cały akt? Genialna aktorka nie musi być naga. To wszystko jest na siłę. To jest nagość wymuszona, sztuczna, nieprawdziwa i mało artystyczna. (...) Dla mnie jest to obrzydliwe i nieraz widziałem ludzi, którzy wychodzili w trakcie spektaklu, nie mogąc znieść tego obrazu. Ja czuję się mocno zażenowany nawet w imieniu tej osoby, która to robi. Mnie coś takiego obraża i wstydzę się w takich sytuacjach, że jestem aktorem, ponieważ każdy może pomyśleć, że ja też za chwilę się rozbiorę


Andrzej Grabowski zapewnia jednak, że on tak łatwo na rozbierane sceny nie da się namówić. I dzieli się z czytelnikami swoją traumą, iż idąc do teatru obawia się, że jego koleżanki występujące akurat na scenie będą pokazywać mu swoje ciało. - Szczerze mówiąc, ja się już boję czasem chodzić do teatru - żali się.

Homoseksualne gwałty na scenach?
Największe zarzuty gwiazdor znany z serialu "Świat według Kiepskich" ma jednak do homoseksualnych twórców, którzy jego zdaniem mają przekładać swoje namiętności na tworzoną sztukę. I zmuszać do ulegania tymże namiętnościom także heteroseksualnych aktorów, którzy występują w reżyserowanych przez homoseksualistów spektaklach.


Sensu nie mają takie przedsięwzięcia jak adaptacja Szekspira, w której to na scenie ma miejsce gwałt, gdzie jeden goły chłopiec posuwa drugiego. To skończyło się zresztą tak, że jeden z tych chłopców jakoś przez to przeszedł, ale drugi płakał jak dziecko, tak bardzo nie chciał tego robić. Ale… robił, ponieważ bał się, że jeśli odmówi, to zostanie wyrzucony. I to jest naprawdę straszne.


Kiepski idol prawicy
Tak ostry stosunek do współczesnego teatru, który ostatnimi czasy także nad Wisłą garściami sięga po nagość i erotykę z pewnością nie przysporzy Andrzejowi Grabowskiemu sympatii wśród jego kolegów po fachu. Ma on jednak szansę zdobyć nowych przyjaciół. - Andrzej Grabowski, kolejny aktor który mówi dość niepoprawne rzeczy o homolewackiej presji deformującej teatr - tak na Twitterze książkę o Grabowskim reklamuje dziś Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego.

Źródło: Fronda.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...