
Zaraz po tym, jak Rosja nałożyła embargo na owoce i warzywa z Polski, w internecie ruszyła kampania zachęcająca do „kupowania jabłek na złość Putinowi” i picia cydru, również na złość Putinowi. Z danych firmy Listonic wynika, że zainteresowanie jabłkami faktycznie wzrosło.
W ostatnich tygodniach użytkownicy aplikacji Listonic, za pomocą której można układać listy zakupów, coraz chętniej wymieniali na nich jabłka i cydr.
Listonic
Statystyczny wzrost zainteresowania jabłkami nie jest tak duży, jak w przypadku cydru, ponieważ owoce te i tak są w Polsce popularne. – Jabłka jemy 17 razy częściej, niż pijemy cydr, dlatego wzrost spożycia owocu jest mniej widoczny. Dodatkowo zdecydowanie łatwiej przekonać do spożycia nowego, ciekawego alkoholu niż do większego spożycia wszystkim znanego owocu – dodała firma Listonic.
Hashtagi #pijcydr i #jedzjabłka były szczególnie popularne na portalach społecznościowych na przełomie lipca i sierpnia. Obecnie zainteresowanie nimi jest mniejsze, ale efekty akcji wciąż widać w statystykach Listonic.
