
W Polsce i w krajach bałtyckich jesienią pojawi się brygada z 1. Dywizji Kawalerii USA ze swoimi czołgami M1 Abrams. Amerykańskie siły będą w tym regionie przebywać na kilkumiesięcznych ćwiczeniach. W tym czasie w naszym kraju będzie stacjonować ok. 150 żołnierzy zza Oceanu i tysiąc wojskowych z Wielkiej Brytanii.
REKLAMA
Łącznie do Europy Środkowo-Wschodniej przyjedzie ok. 600 amerykańskich żołnierzy z 1. Brygady z 1. Dywizji Kawalerii, która na co dzień stacjonuje w Fort Hood w Teksasie. Wraz z nimi pojawią się na ćwiczeniach brytyjskie siły zmechanizowane.
Rzecznik Pentagonu pułkownik Steven Warren podkreślił, że wraz z wojskowymi przyjdzie ciężki sprzęt. – Przywiozą ze sobą swój sprzęt do ćwiczeń, w tym czołgi, wozy bojowe piechoty, transportery opancerzone i cały dodatkowy sprzęt wsparcia niezbędny do działania jednostki kawalerii – podkreślił.
Kawalerzyści zastąpią w tej części Europy żołnierzy z 173. Brygady Powietrznodesantowej, który pojawił się wiosną tego roku, gdy wybuchł konflikt na wschodzie Ukrainy. Oficjalnie amerykańskie siły zbrojne uczestniczą w ćwiczeniach "Atlantic Resolve" i pozostaną na starym kontynencie przez trzy miesiące.
W tym samym czasie – najprawdopodobniej na poligonie w Żaganiu, ćwiczyć będzie tysiąc brytyjskich wojskowych. Wraz z polską 11. Dywizją Kawalerii Pancernej odbywać będzie manewry o nazwie "Czarny Orzeł".
Źródło: tvn24.pl
