Duński Jysk nie wejdzie do Rosji... z powodu sankcji. "Chcieliśmy otworzyć setki sklepów, ale nic z tego"
Duński Jysk nie wejdzie do Rosji... z powodu sankcji. "Chcieliśmy otworzyć setki sklepów, ale nic z tego" Fot. Shutterstock

Właściciel duńskiej firmy Jysk wycofuje się z planów ekspansji na Rosję. Choć plany obejmowały otwarcie nawet kilkuset sklepów, to z powodu niepewności gospodarczej Rosji związanej z zachodnimi sankcjami, zrezygnowano z tego pomysłu.

REKLAMA
Duński Jysk, doskonale znany w Polsce, to uznana marka na rynku. Na sprzedaży elementów wyposażenia domu w zeszłym roku zarobił 3,4 mld dolarów.
– Byliśmy bardzo mocno zaangażowani w te plany. Rosja ponownie stawała się ciekawym i stabilnym miejscem. Wzrost gospodarczy i silna waluta zachęcały do wcielenia naszych pomysłów w życie, ale teraz wszystko zostało bezterminowo odroczone – wyjaśnia dyrektor wykonawczy Jysk Jan Bogh.
Jysk zdążył już skompletować zespół menadżerów, który mieli kierować firmą w Rosji. Ustalono już również lokalizację sklepów. Jednak zaangażowanie Moskwy w sprawy Ukrainy i pomoc separatystom spowodowały, że Rosja przestała być dla duńskiego przedsiębiorcy już tak atrakcyjna. – Mieliśmy plany mówiące o kilkuset sklepach. W Polsce mamy 150, a Rosja jest znacznie większa, więc mogłoby ich być tam znaczniej więcej – powiedział Bogh.