
Chyba nigdy w naszej najnowszej historii Święto Wojska Polskiego nie przebiegało w tak napiętej atmosferze. Choć spektakularnej defiladzie na ulicach Warszawy towarzyszyła dobra zabawa, trudno było ukryć, iż to przede wszystkim pokaz siły w niepewnych czasach.
REKLAMA
Nerwowe święto
Przyznał to zresztą sam prezydent. - Świat musi przestać żyć złudzeniami - jeszcze za wcześnie, by ogłaszać, że szlachetność zwyciężyła nad przemocą, a konflikt zbrojny to tylko cząstka złych wspomnień, bolesnej historii - przekonywał Bronisław Komorowski. - Konflikt rosyjsko-ukraiński pokazał wyraźnie, że nie wszystkie narody naszego regionu mogą żyć bezpiecznie - podkreślił w stanowczym przemówieniu z okazji piątkowego święta.
Przyznał to zresztą sam prezydent. - Świat musi przestać żyć złudzeniami - jeszcze za wcześnie, by ogłaszać, że szlachetność zwyciężyła nad przemocą, a konflikt zbrojny to tylko cząstka złych wspomnień, bolesnej historii - przekonywał Bronisław Komorowski. - Konflikt rosyjsko-ukraiński pokazał wyraźnie, że nie wszystkie narody naszego regionu mogą żyć bezpiecznie - podkreślił w stanowczym przemówieniu z okazji piątkowego święta.
Chwilę później słowa te potwierdził też szef NATO Anders Fogh Rasmussen, który poinformował, że najbliższy szczyt Sojuszu w Newport na pewno zakończy się przyjęciem zupełnie nowej strategii Sojuszu. W której cała uwaga będzie poświęcona podniesieniu gotowości tej organizacji i wzmocnieniu współpracy jej członków. Tak, by NATO było "sprawniejsze, szybsze i bardziej elastyczne".
NATO mówi polskim głosem
Trudno nie odnieść wrażenia, że te kierowane przez Rasmussena z Kopenhagi zapowiedzi nie miał stanowić dopełnienia słów, które wcześniej padły w Warszawie z ust prezydenta Komorowskiego i zdawały się być skierowane nie tylko do Polaków, a także naszych wschodnich sąsiadów. - Jeśli chcemy, by wolnością Polski cieszyły się nasze dzieci i wnuki, musimy być dziś gotowi, by tę wolność chronić i móc o nią skutecznie walczyć, jeśli będzie potrzeba - przekonywał polski przywódca.
Trudno nie odnieść wrażenia, że te kierowane przez Rasmussena z Kopenhagi zapowiedzi nie miał stanowić dopełnienia słów, które wcześniej padły w Warszawie z ust prezydenta Komorowskiego i zdawały się być skierowane nie tylko do Polaków, a także naszych wschodnich sąsiadów. - Jeśli chcemy, by wolnością Polski cieszyły się nasze dzieci i wnuki, musimy być dziś gotowi, by tę wolność chronić i móc o nią skutecznie walczyć, jeśli będzie potrzeba - przekonywał polski przywódca.
To napięcie tylko wzmocnił Anders Fogh Rasmussen. - Europa jest bardziej zagrożona i mniej stabilna niż jeszcze przed rokiem. NATO musi być gotowe na wszystko, co przyniesie przyszłość - stwierdził wpływowy Duńczyk.
Źródło: TVN24.pl/ Twitter.com
