
- Ukraińska artyleria zniszczyła część rosyjskich pojazdów opancerzonych, które przekroczyły w nocy granicę - takie słowa od prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki usłyszał w piątek premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Z kolei Władimir Putin powiedział, że Rosja "czyni wszystko, by powstrzymać konflikt zbrojny n aUkrainie".
REKLAMA
Informacje o zniszczeniu rosyjskich pojazdów wojskowych, które odłączyły się od rzekomo humanitarnego konwoju zmierzającego w kierunku Ukrainy i bezprawnie przekroczyły granicę ukraińsko-rosyjską, przestały być medialnymi spekulacjami. W piątkowe popołudnie potwierdził je oficjalny serwis informacyjny ukraińskiego prezydenta. - Podjęliśmy odpowiednie kroki i część tej kolumny już nie istnieje - dodał później Andrij Łysenko z Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
Rosyjskie agencje informacyjne przekazują jedynie kolejne rozdziały propagandowej historii, w której Ukraińcy mają minować trasę przejazdu "białego konwoju", by uniemożliwić dotarcie rosyjskiej pomocy do rzekomo uciskanego przez Kijów Donbasu. Prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się natomiast z fińskim prezydentem Saulim Niinisto. Obydwaj przywódcy, którzy spotkali się w Soczi, stwierdzili, iż Rosja i Finlandia uczynią wszystko, aby powstrzymać konflikt zbrojny na Ukrainie, zainicjować dialog między jego stronami i udzielić pomocy humanitarnej.
Stanowczy komentarz do ostatnich wydarzeń za naszą wschodnią granicą wyjątkowo szybko napłynął tymczasem z Brukseli. We wspólnym stanowisku szefów unijnych resortów dyplomacji czytamy, iż Unia Europejska uzna za złamanie prawa międzynarodowego każdą jednostronną akcję wojskową Rosji.
Dziwić może, że "humanitarny" konwój składa się z ciężarówek, które, jak donosi BBC, są...w wielu przypadkach puste.
Źródło: TheGuardian.com / FranceInfo.fr
