
Bronił "Radia Maryja", narodowców spod tęczy na pl. Zbawiciela i zwolnionego prof. Bogdana Chazana. W jednym rzędzie z konserwatystami kpił z wygranej Conchity Wurst w Eurowizji, a teraz chwali Jerzego Owsiaka za Przystanek Woodstock, na którym zagrał w spektaklu. – Kochani, dziękuję! Byliście wspaniali (...) Jurku Owsiaku, gratuluję – napisał aktor na swoim profilu na Facebooku.
Od lat impreza ta – w opinii prawicowego środowiska, jest synonimem zgorszenia i moralnego zepsucia. Co roku, podobnie jak sama Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, jest regularnie krytykowana przez narodowych konserwatystów. Parafrazując Kazika, kto się tam pokazuje, tego oni nie szanują.
Na Woodstocku pojawił się natomiast Cezary Pazura, który w ostatnich miesiącach często zabierał głos w kontrowersyjnych sprawach społeczno-politycznych, zawsze odpowiadając się po prawej stronie. Tak było np. w przypadku spalonej tęczy ubolewając, że stała się ona symbolem homoseksualistów.
Cezary Pazura
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" o mniejszościach seksualnych mówił, że "nie należy się z tym obnosić". – Przecież obok żyją ludzie o innych poglądach i należy je uszanować – argumentował Pazura. Teraz z pewnością aktor wywołał niemałą konsternacją wśród swoich konserwatywnych publicystów, którzy dotychczas chętnie go cytowali.

