Z centrum leczenia w Monrowii uciekli pacjenci
Z centrum leczenia w Monrowii uciekli pacjenci Shutterstock.com

Grupa pacjentów uciekła z centrum leczenia Eboli w stolicy Liberii Monrowii. Nie wiadomo, jak wielu pacjentów opuściło centrum. Ich ucieczka z pewnością grozi jednak eskalacją epidemii.

REKLAMA
Lokalna policja podaje, że osoby, które wydostały się z ośrodka objętego kwarantanną, zabrały ze sobą zainfekowane przedmioty. To między innymi materace i prześcieradła. Rząd obawia się, że właśnie z tego powodu wirus bardzo szybko rozprzestrzeni się po slumsach Monrowii.
Pracujące w Liberii służby medyczne, w tym organizacja Lekarze bez Granic, uważają, że ustabilizowanie sytuacji w tym kraju jest kluczowe dla sytuacji w całym regionie zachodniej Afryki.
- Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego. Trzeba teraz wypracować całkiem nową strategię, bo (zasięg) Eboli nie ogranicza się już do kilku wiosek - ona się rozprzestrzenia w Monrowii, mieście, które ma 1,3 mln mieszkańców - powiedziała szefowa Lekarzy bez Granic Joanne Liu.
Sytuacja jest skomplikowana, ponieważ miejscowi boją się centrów medycznych. W dodatku nie ma możliwości monitorowania ludzi, którzy mieli kontakt z chorymi.
Liczba ofiar śmiertelnych epidemii wynosi - jak podaje WHO - już 1145. Zarażonych jest dwa razy więcej. Światowa Organizacja Zdrowia informuje, że dla chorych zaczyna brakować miejsc w centrach leczenia.
Źródło: tvn24.pl