
Urlop już zaliczony, upałów też już raczej nad Wisłą nie uraczymy, a na dnie szafy powoli lądują letnie ubrania. Wiadomo, że pory dzielą się u nas de facto tylko na dwie - gorące lato i mroźna zima, dlatego udowadniamy Wam w pięciu punktach, że – cytując klasyka z kultowego serialu – zima się zbliża.
REKLAMA
1. Kolorowe liście
Niby zwiastują nadejście jesieni, ale jak już ustaliśmy ta pora roku jest bardzo umowa i krótkotrwała. Dlatego znikający zielony kolor z drzew dowodzi, że lato mamy definitywnie za sobą. Warto się zatem cieszyć chwilowym widokiem różnokolorowego pejzażu, bo nie będzie długo raczył nas swoim widokiem
2. Uwaga: grzeją!
Sezon grzewczy na ogół w Polsce zaczyna się we wrześniu. Czasem wspólnota mieszkaniowa wymusza na właścicielu budynku, aby wcześniej zaczął napełniać kaloryfery. Niektórzy się pospieszyli i w niektórych blokach już słychać w rurach napływającą wodę.
3. Bociany
Ich przylot zwiastuje ocieplenie, a teraz ich emigracja zapowiada koniec lata. W minionym weekend jednym z głównych newsów polskich mediów było informacja o pożegnaniu ptaków z Polski. Jak przekonują ornitolodzy, w ok. 20 sierpnia, większość z nich opuści Polskę. Naturalnie wina Tuska.
4. Idzie luty, załóż buty
Zanim jednak przyjdzie luty, będzie październik, listopad i tak dalej. W serwisach aukcyjnych i na stronach internetowych sklepów odzieżowych, pojawiają się już zimowe kolekcje. Eksperci od mody podniosą larum, że zima w kolorowych katalogach zaczyna się jeszcze wcześniej, ale wówczas nie zwiastuje zimy, tylko ma napędzać sprzedaż.
5. Suit up!
Skończyło się noszenie krótkich szortów, bermudów, japonek czy bluzeczek na ramiączkach. Może w południe jest jeszcze całkiem ciepło, ale jedynie w słońcu, kiedy nie wieje i tylko przez moment. Z rana i wieczorami trzeba już wskoczyć w długie spodnie, pełne obuwie i drugą warstwę na górę. A za chwilę dorzucimy czapki, szaliki i rękawiczki.
6. Kup pan kurtkę
Były witryny sklepów internetowych i katalogi modowe, a nie inaczej jest w sklepach w centrach handlowych, gdzie obok ostatków z letnich wyprzedaży pojawiają się nowości z kolekcji zimowych. Wiadomo, że to zabieg czysto marketingowy, ale lepiej kurtkę czy płaszcz kupić teraz, bo nie wiadomo kiedy zima zaskoczy nas wszystkich.