
Reżim rosyjski idzie coraz dalej w nakładaniu sankcji. Pytanie tylko, czy ogranicza w ten sposób Zachód, czy swoich obywateli i turystów, którzy jeszcze chcą odwiedzać ten piękny kraj. Tym razem Moskwa zamknęła trzy restauracje McDonald's pod dyżurnym pretekstem, jakim są uchybienia sanitarne.
REKLAMA
Sieć restauracji bada już sprawę zamknięcia moskiewskich restauracji. Wśród nich, znajdują się lokale na placu Maneżowym przed murami Kremla oraz najstarsza, działająca od 1989 roku restauracja na placu Aleksandra Puszkina. Jest, czy też "była" to największa restauracja tej sieci w Europie.
McDonald's robi wszystko, aby jak najszybciej doprowadzić do ponownego otwarcia swoich lokali. Na razie nic nie wskazuje na to, aby amerykańska sieć wycofała się Rosji. Jednak jak grzmiał przed kilkoma miesiącami rosyjski polityk Władimir Żyrinowski, może dojść do kolejnych konsumenckich sankcji.
– W całym kraju zamkniemy, nie pozostanie po nich śladu. A potem zajmiemy się Pepsi-Colą – odgrażał się polityk Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji. Po kraju krąży petycja do prezydenta Rosji, aby zakazał on działalności McDonald'sa w tym kraju.
Źródło: radiozet.pl
