Abp Wesołowski odwołał się od decyzji Watykanu. Jego proces o pedofilię odroczono w czasie
Abp Wesołowski odwołał się od decyzji Watykanu. Jego proces o pedofilię odroczono w czasie Fot. screen youtube.com

Do wtorku 26 sierpnia abp Józef Wesołowski miał czas na odwołanie się od decyzji stolicy apostolskiej o wydaleniu hierarchy ze stanu duchownego. Gdyby nuncjusz apostolski na Dominikanie tego nie zrobił, to Wesołowskiego czekałby proces karny z zarzutami o pedofilię, ale odwołanie wpłynęło do Watykanu.

REKLAMA
Dzisiaj upłynął czas na reakcję ze strony arcybiskupa. Gdyby nie odwołanie, abp Wesołowski odpowiadałby przed watykańskim sądem jako osoba cywilna. W przypadku skazania groziłoby mu od 8 do 20 lat pozbawienia wolności.
To najprawdopodobniej właśnie w Watykanie odbędzie się proces, chociaż o osądzenie dochowanego stara się również Dominikana, gdzie miało dość do przestępstwa. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości przekazał jednak dowody w tej sprawie do stolicy apostolskiej.
W poniedziałkowym wydaniu amerykańskiego "New York Timesa" napisano, że w ten sposób "Watykan pomógł Wesołowskiemu uniknąć sprawy karnej i więzienia na Dominikanie. W tajemnicy odwołał go do Rzymu, zanim jeszcze mógł zostać przesłuchany, a potem zasłaniał się immunitetem dyplomatycznym".
Oskarżenia o pedofilię wobec polskiego duchownego na Dominikanie pojawiły się w zeszłym roku. Abp Wesołowski został oskarżony o kontakty seksualne z nieletnimi chłopcami. 5 września 2013 roku został odwołany ze swojej funkcji nuncjusza i wezwany do Watykanu.