
Chory psychicznie mężczyzna, stały pacjent poradni zdrowia psychicznego, spędził w areszcie dziewięć miesięcy. Jego sąsiadem z celi był czterokrotny morderca. ABW zatrzymała go za terroryzm, bo w sieci wychwalał bin Ladena. Dziś jego adwokat chce 300 tys. zł odszkodowania.
REKLAMA
Artura Łętowskiego ABW zatrzymała w 2012 roku w ramach likwidacji potencjalnych zagrożeń związanych z terroryzmem przed Euro 2012. W raporcie za ten rok można przeczytać, że mężczyzna „za pośrednictwem Internetu rozpowszechniał treści mogące ułatwić popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym" i "publicznie pochwalał zamachy z 11 września 2001 r.". Drugim „terrorystą”, którego zatrzymała w tym roku Agencja, był Brunon K., który, jak podawały służby, zamierzał wysadzić Sejm.
Artur Łętowski występował w internecie jako „Ahmed Yassin 23” – udzielał się na forum, nagrywał filmy wychwalające Al-Kaidę i bin Ladena, dlatego ABW uznała, że jego zamiarem jest stworzenie w Polsce grupy zamachowców. Jednak, jak wynika z dokumentów, już prawie dwa tygodnie przed zatrzymaniem ABW wiedziała, że „terrorysta” to bezrobotny 22-latek, którzy nie skończył szkoły średniej, pacjent poradni zdrowia psychicznego.
– Nie rozumiem, dlaczego nikt do nas nie przyszedł, nie ostrzegł, że brat nie powinien rozpowszechniać takich treści w internecie. To by naprawdę wystarczyło. Nie wiedzieliśmy, co on robi, gdy siedzi w domu – mówi „GW” jego brat Tomasz Łętowski.
Rzecznik ABW ppłk Maciej Karczyński tak komentuje sprawę: – Nie można porównywać tego ze sprawą Brunona K. To, że ktoś jest niepoczytalny, nie zwalnia nas z obowiązku zatrzymania go, jeśli stwarza zagrożenie – mówi. Reprezentujący Łętowskiego prawnik wniósł skargę do polskiego sądu i Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Źródło: wyborcza.pl
