
Podczas wizyty w Strzegomskim Centrum Medyczno-Diagnostycznym pewna pacjentka usłyszała od lekarza, że ma „wyp*******ć”. Z relacji „Gazety Wrocławskiej” wynika, że medyk zdenerwował się po tym, jak kobieta zapytała go, dlaczego jest „nie w humorze”. Szef placówki powiedział, że lekarz chciał później osobiście przeprosić za swoje zachowanie. Pacjentka nie przyszła jednak na umówione spotkanie.
„Gazeta Wrocławska” podaje, że incydent miał miejsce 13 sierpnia. Z relacji świadka wynika, że najpierw do gabinetu Ryszarda W. weszła starsza kobieta, która została przez niego „z krzykiem wygoniona” i odesłana do innego specjalisty. Następnie doktor przyjął swoją stałą pacjentkę.
– Pani grzecznie zapytała doktora, co taki nie w humorze, a ten zaczął na nią krzyczeć, że gó***o ją to obchodzi, a na koniec kazał jej wyp*******ć – powiedział świadek zdarzenia. Kobieta poskarżyła się na zachowanie lekarza dr. Dariuszowi Gajeckiemu, prezesowi placówki.
Ten zapewnił, że sprawa została już wyjaśniona, a lekarz poniesie stosowne konsekwencje. „Gazeta Wrocławska” ustaliła jednak, że Ryszard W. nie zostanie zwolniony.
W związku z zachowaniem lekarza warto przypomnieć słynny fragment filmu "Pora umierać" z Danutą Szaflarską w roli głównej.
źródło: „Gazeta Wrocławska”
