Ryszard Kalisz: PO i PiS są jak braci syjamscy. Jedno nie może żyć bez drugiego
Ryszard Kalisz: PO i PiS są jak braci syjamscy. Jedno nie może żyć bez drugiego Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Właściwy moment właśnie nadszedł, bo podział sceny politycznej według linii sporu między PiS i PO, czyli na mohery i lemingi, już dłużej nie może istnieć. Widać, że ludzie potrzebują powrotu do naturalnego podziału na lewicę i prawicę – przekonuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Ryszard Kalisz, były członek SLD i lider partii Domu Wszystkich Polska.

REKLAMA
Do niedawna jeden z czołowych polityków lewicy, a obecnie lider mało znanego ugrupowania – Ryszard Kalisz w rozmowie z dziennikiem stwierdza, że Platforma Obywatelska stała się "bezideowym blokiem poparcia rządu Tuska". – W rezultacie polski system stał się duszny dla ludzi o otwartych poglądach. Nie ma u nas tych wszystkich swobód, które funkcjonują w innych krajach. Coraz bardziej irytująca staje się kwestia wpływu Kościoła na państwo – mówi polityk.
Kalisz, chociaż krytykuje gabinet Tuska niczym politycy PiS – jak zauważa dziennikarka "Rzeczpospolitej", to stanowczo wyklucza współpracę z Jarosławem Kaczyńskim. – Z PiS nie widzę żadnej możliwości współpracy. Mam nadzieję, że nikomu na lewicy nie przychodzi do głowy taki pomysł – podkreśla. Dodaje, że "potrzebna jest nowa lewicowa jakość polityczna".
Przy okazji obrywa się również partii rządzącej. – PO uchodziła za antytezę przaśnego PiS. To była partia ludzi w dobrze skrojonych garniturach, którzy mogą się pokazać w całej Europie i na świecie. A nagrania pokazały, że tak nie jest. Wizerunek PO legł w gruzach. Przez tę aferę partia Donalda Tuska straciła blichtr i markę. Okazało się, że niewiele różni ją od PiS – zaznacza Kalisz.
Źródło: "Rzeczpospolita"