Kaczyński: Tusk do Brukseli. Kopacz premierem? "Nie odpowiem, bo jestem grzeczny wobec kobiet"
Kaczyński: Tusk do Brukseli. Kopacz premierem? "Nie odpowiem, bo jestem grzeczny wobec kobiet" Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Popieramy Polaków, chcemy, żeby Donald Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej – oświadczył w sobotę w Rybniku prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Wcześniej lider PiS ironizował, że "im dalej Tusk od Polski, tym lepiej". Kaczyński nie skomentował doniesień o ewentualnym następcy na stanowisku premiera, którym mogłaby zostać Ewa Kopacz.

REKLAMA
– Chcemy, żeby Donald Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej – podkreślił stanowczo prezes PiS. – Jesteśmy za tym, oczekujemy tego, ale mam nadzieję, że to odczuje to nie tylko Donald Tusk, ale odczuje to przeciętny Polak, który płaci np. niezwykle dużo za gaz, dwa razy więcej niż w Europie, że odczują to polscy rolnicy, którzy otrzymają takie same dopłaty, jak ci na zachód od naszych granic, że odczują to ci wszyscy, których szanse rozwojowe są ograniczane przez pakiet klimatyczny, który nie ma żadnego sensu – zaznaczył.
Pytany o możliwą kandydaturę na fotel prezesa rady ministrów przez marszałek Sejmu Ewę Kopacz, Kaczyński powiedział: "Proszę mnie zwolnić od odpowiedzi na to pytanie, bo jestem grzeczny wobec kobiet”.
– Dobrze, żeby powstał po prostu dużo lepszy rząd niż ten, który jest w tej chwili - rząd bardzo słaby, wręcz skandalicznie słaby – zaznaczył polityk. – A jaki jest pod względem kulturowym i jakie ma stanowisko wobec spraw ogólnych, mogliśmy usłyszeć na taśmach i tego nic nie cofnie, żaden sukces w Unii Europejskiej tego nie zmieni – skwitował prezes PiS.
Źródło: "Dziennik"