Ewa Kopacz następcą Tuska, a Siemoniak kandydatem nr 2? Prezydent Komorowski jest za
Ewa Kopacz następcą Tuska, a Siemoniak kandydatem nr 2? Prezydent Komorowski jest za Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

W grudniu po odejściu Donalda Tuska do Brukseli na fotelu prezesa rady ministrów zastąpi go marszałek sejmu Ewa Kopacz – informuje "Gazeta Wyborcza". O tej kandydaturze premier rozmawiał już z prezydentem Bronisławem Komorowskim, który miał ją zaakceptować. Rezerwowym kandydatem jest szef MON Tomasz Siemoniak.

REKLAMA
To, o czym wczoraj mówiło się jeszcze nieoficjalnie, dzisiaj potwierdza już wiele źródeł, m.in. "GW" i "Rzeczpospolita".
Obie gazety podają, iż wybór Ewy Kopacz na nowego premiera to już tylko formalność. Według informacji "Wyborczej" Tomasz Siemoniak ma być "rezerwowym" kandydatem na premiera.
– Wybór będzie zależał od tego, czy Tusk i PO zdecydują się na koncepcję premiera społecznego (Kopacz), czy też uznają, że w sytuacji wojny za wschodnią granicą jest potrzebny premier od bezpieczeństwa (Siemoniak) – pisze "Wyborcza".
Marszałek sejmu już w piątek zadeklarowała, że jest w stanie objąć fotel premiera po Donaldzie Tusku. Jak donoszą dzienniki, jej wybór miał również zaakceptować już pałac prezydencki. Gdyby te informacje się potwierdziły, to Kopacz zostałaby drugą kobietą na stanowisku szefa prezesa rady ministrów po Hannie Suchockiej.