
Bazy stockowych zdjęć to wręcz kopalnia tego, jak absurdalnie postrzegamy niektóre grupy zawodowe i społeczne. Podobnie jest z palaczami marihuany - autorzy ilustracji raczą nas typowymi "ćpunami z bramy", luzakami-szamanami w koralikach albo hiphopowcami o wyglądzie gimnazjalisty.
REKLAMA
Był już ksiądz według stocka, była Polska okiem stockowych fotografów, choć najzabawniejszy i tak jest sposób wizualizowania feministek w bazach takich zdjęć. Teraz przyszedł czas na palaczy marihuany.