
Były celnik z Rybnika, skazany za przyjęcie łapówek od tzw. mafii hazardowej, zatrudnił się w biurze poselskim posła Prawa i Sprawiedliwości Grzegorza Matusiaka, który zajmował się projektem zmian ustawy o grach hazardowych.
REKLAMA
Marek H. w Izbie Celnej w Rybniku pracował do października 2011 r., kiedy został skazany za przyjęcie 22 tys. zł łapówki, kilkudziesięciu butelek alkoholu i 20 obiadów od przestępców. Do tego czasu jako celnik kontrolował punkty zajmujące się hazardem. Szczególnie te małe, w których wygrana w myśl przepisów nie może przekraczać 60 zł, co często jest obchodzone.
Za pieniądze skorumpowany celnik przekazywał mafiosom informacje o planowanych kontrolach, a w razie potrzeby wpływał na bieg toczonych już postępowań. Padł ofiarą prowokacji CBA, od której przyjął łapówkę. Przyznał się do winy i dobrowolnie podał się karze.
W marcu 2014 r. Marek H. zaczął pracować w biurze poselskim Grzegorza Matusiaka z PiS, członka sejmowej komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki – pisze "Wyborcza". Jak sam przekonuje, poseł wyciągnął do niego rękę, gdy ten nie mógł znaleźć pracy. Traf chciał, że Matusiak w 2012 r. zajmował projektem zmian ustawy o grach hazardowych, który przepadł rok później.
Wyjaśnia, że wówczas nie znał jeszcze Marka H. i nie znał jego przeszłości. – Nie wiedziałem, czym się wcześniej zajmował ani tym bardziej, że był karany (...) Jeśli się potwierdzą doniesienia o jego przeszłości, nie widzę dalszej możliwości współpracy z nim – dodał.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
