
Nie tylko polscy politycy deprecjonują wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. – Może chodzi o cięcie kosztów, Polak zrobi po taniości – napisał Daniel Hannan z Partii Konserwatywnej, której szefem jest premier David Cameron.
REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość nadal nie potrafi poradzić sobie z wyborem Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Część polityków tej partii krytykuje i lekceważy brukselski awans premiera, inni życzą mu powodzenia. Tym pierwszym tropem idą też sojusznicy PiS z Parlamentu Europejskiego.
