Ostrzał artyleryjski niedaleko Mariupola.
Ostrzał artyleryjski niedaleko Mariupola. Fot. Zrzut ekranu z youtu.be/A7k6bHCoBcw

Rosyjskie oddziały są już ok. 10 km od Mariupola, a ukraińska armia musi się wycofywać. W czwartek w okolicach miasta było słychać ostrzał artyleryjski, a Ukraińcy boją się, że ich ostatnia linia oporu padnie i prorosyjscy separatyści przejmą jedno z większych miast Donbasu. Obradujący w Walii przywódcy NATO obiecali tymczasem pomoc Ukrainie. Przekażą 15 mln euro.

REKLAMA
Trwa ofensywa prorosyjskich separatystów w Donbasie. Na wschodzie Ukrainy wojska wspierane przez Rosję są już ok. 10 km od Mariupola, jednego z większych miast regionu. Przeciw czołgom i ciężkiej artylerii ukraińscy żołnierze nie mają szans dysponując jedynie kałasznikowami i kamizelkami kuloodpornymi, które wieszają na drzwiach samochodów – relacjonował Wojciech Bojanowski, wysłannik TVN24.
– Atakują nas czołgami, ostrzeliwują artylerią! Poroszenko - gdzie są obiecane czołgi?! Czym mamy się bronić?! – relacjonował słowa ukraińskiego żołnierza wysłannik „Gazety Wyborczej”. Na pewno nie polskim uzbrojeniem, bo Bronisław Komorowski poinformował, że nasz kraj nie sprzeda Ukrainie broni.
Zrzucimy się za to na specjalny fundusz, którego utworzenie zapowiedzieli przywódcy NATO obradujący w Newport. Jego wysokość to jednak zaledwie 15 mln euro. Pieniądze nie zostaną przeznaczone na uzbrojenie, ale na cyberbezpieczeństwo, logistyka i standaryzacja, struktury dowodzenia, kontrola i komunikacja, a także rehabilitacja weteranów – podaje TVN24.
logo
Fot. Zrzut ekranu z twitter.com/LeszekMiller