Mieszkańcy bronią księdza, który rozbierał dzieci. "Nie przeszkadzałoby mi, gdyby fotografował dziecko pod prysznicem"

Kadr z nagrania wykonanego przez ekipę programu "Uwaga" (TVN)
Kadr z nagrania wykonanego przez ekipę programu "Uwaga" (TVN) Fot. NewVoiceofFreedomPl / youtube.com
Stacja TVN zainteresowała się sprawą pewnego proboszcza z Warmii, który miał nakłaniać małe dziewczynki do rozbierania się. Reporterzy stacji odwiedzili miejsca, w których ksiądz pracował bądź pracuje. Szybko okazało się, że nie są tam mile widziani.


Wielu okolicznych mieszkańców broniło księdza nawet wówczas, gdy reporter „Uwagi” pytał, czy „cieszyłby się pan, gdyby ksiądz pana nagie dziecko fotografował pod prysznicem?”. – Naprawdę nie przeszkadzałoby mi to – odparł jeden z broniących duchownego mężczyzn.
W 2012 roku o podejrzanym zachowaniu proboszcza powiadomiła prokuraturę dyrektorka szkoły w Garbnie, która wcześniej zapoznała się z niepokojącymi relacjami dzieci (miały od 9 do 13 lat). Śledczy zbadali sprawę, ale ostatecznie umorzyli śledztwo. Ksiądz został zaś przeniesiony do innej parafii.

– Propozycja na przykład zmiany odzieży całkowicie, łącznie z majteczkami, może wiązać się oczywiście z działaniem nagannym z natury moralnej. Natomiast jeżeli chodzi o byt przestępstwa, tutaj trudno mówić o zaistnieniu tej szczególnej okoliczności, tego szczególnego znamienia w postaci innej czynności seksualnej – wyjaśnił Zbigniew Czerwiński z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Ze sprawą proboszcza zapoznał się niedawno prokurator generalny Andrzej Seremet, który stwierdził, że umorzono ją zbyt pochopnie. – Prokurator generalny polecił prokuratorowi apelacyjnemu w Białymstoku, aby bardzo wnikliwie przeanalizował akta tego postępowania pod kątem oceny zasadności prawidłowości przebiegu tego postępowania – powiedział Mateusz Martyniuk z Prokuratury Generalnej.


źródło: „Fakty” TVN
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...