
Na całe szczęcie Ebola nie dotarła nad Wisłę. W piątek podejrzenia takie pojawiło się po tym, gdy pacjent z objawami wskazującymi na śmiercionośnego wirusa trafił w ręce trójmiejskich lekarzy. Najpierw mężczyzna zgłosił się do Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni, gdzie obawiając się Eboli szybko postanowiono oddać go w ręce specjalistów ze Szpitala Zakaźnego w Gdańsku. Tam okazało się, że zagrożenie jest dużo mniejsze
REKLAMA
O podejrzeniu Eboli u Nigeryjczka mieszkającego w Polsce zaczęto mówić po tym, gdy Wydział Zdrowia Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku potwierdził, że mężczyzna, którego przyjęto dziś w gdyńskim UCMMiT przebywał w wcześniej w rejonie zagrożenia rozprzestrzeniania się wirusa Ebola.
Diagnoza lepsza niż się spodziewano
Nigieryjczyk kilkanaście dni temu miał wrócić do Polski ze swojej ojczyzny, a Nigeria należy do grupy tych państw, które z Ebolą mają obecnie największe problemy. Więcej ofiar wirusa odnotowano tylko w Gwinei i Liberii.
Nigieryjczyk kilkanaście dni temu miał wrócić do Polski ze swojej ojczyzny, a Nigeria należy do grupy tych państw, które z Ebolą mają obecnie największe problemy. Więcej ofiar wirusa odnotowano tylko w Gwinei i Liberii.
Już w piątek wieczorem lekarze z Gdańska mogli nieoficjalnie przekazać mediom znacznie lepsze wiadomości. Jak informuje RMF FM, problemy zdrwotne z którymi zmaga się Nigeryjczyk z Gdańska okazały się bowiem prawdopodobnie związane nie z Ebolą, a są objawami malarii. Ta tropikalna choroba to spore wyzwanie dla organizmu pacjenta, ale stwarza o wiele mniejsze zagrożenie epidemiologiczne.
Świat drży przez wirusem
Z danych na 31 sierpnia 2014 roku wynikało, że Ebola stała się przyczyną śmierci już 1848 osób n całym świecie. Zakażeń do tego czasu odnotowano aż 3707. Poza Afryką pacjenci z podejrzeniem Eboli dotąd pojawiali się także w USA, Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, oraz Indiach.
Z danych na 31 sierpnia 2014 roku wynikało, że Ebola stała się przyczyną śmierci już 1848 osób n całym świecie. Zakażeń do tego czasu odnotowano aż 3707. Poza Afryką pacjenci z podejrzeniem Eboli dotąd pojawiali się także w USA, Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, oraz Indiach.
