
Ukraina, Rosja i popierający ją separatyści ogłosili wprawdzie zawieszenie broni, ale w nocy z soboty na niedzielę pozycje wojsk ukraińskich pod Mariupolem zostały ostrzelane z wyrzutni rakietowych typu Grad.
REKLAMA
– Te 16 wystrzałów z Gradu z rosyjskiego terytorium to złamanie rozejmu, którego dopuściła się Rosja. Dziwicie się, że Putin łamie zobowiązania? Nie złamie to jednak naszego zdecydowania, by bronić Mariupola – napisał na Facebooku Arsen Awakow, minister spraw wewnętrznych Ukrainy.
Stacja TVN24 podaje, że ostrzał artyleryjski miał miejsce w sobotę, około godziny 21:30 czasu polskiego. Między Mariupolem a okupowanym przez Rosjan Nowoazowskiem miało także dojść do walk. Jeszcze w sobotę, przed pojawieniem się doniesień o ostrzale artyleryjskim, prezydenci Rosji i Ukrainy zapewniali, że podpisany w piątek protokół o zawieszeniu broni jest przestrzegany.
Tymczasem rosyjskie media, w tym agencja Itar-Tass, przekonują, że to ukraińskie wojsko złamało warunki zawieszenia broni. Według nich to Ukraińcy ostrzelali pozycje separatystów.
