Warszawa, październik 2013 roku. Wypadek spowodowany przez pijaną kobietę, której samochód zderzył się z ciężarówką
Warszawa, październik 2013 roku. Wypadek spowodowany przez pijaną kobietę, której samochód zderzył się z ciężarówką Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta

W 2013 roku pijani kierowcy spowodowali w Polsce 2165 wypadków drogowych. Zginęło w nich 288 osób. Pod tym względem ubiegły rok był lepszy od lat poprzednich. Tylko w 2008 roku pijani kierowcy doprowadzili do śmierci 444 osób. Jednym z nich był Adam, który swoją historię opowiedział TVN24.

REKLAMA
Adam odsiaduje obecnie wyrok 8,5 roku pozbawienia wolności. Do więzienia trafił sześc lat temu za spowodowanie wypadku, w którym zginęły trzy osoby, w tym rodzice małych dzieci. Adam zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z nadjeżdżającym samochodem. Mężczyzna powiedział dziennikarzom TVN24, że nie pamięta kolizji. W chwili wypadku był pijany.
– Otworzyłem oczy i zobaczyłem, że leżę na łóżku w szpitalu. Słyszysz dźwięki z korytarza, szumy, szepty, głosy chorych. Wyostrzasz wzrok i okazuje się, że stoi przy tobie policjantka. To funkcjonariuszka surowo zakomunikowała mi: zabiłeś, oni nie żyją – relacjonował Adam.
W wydychanym powietrzu mężczyzna miał 0,4 promila alkoholu. Na przyjęciu weselnym, z którego wyjechał po kłótni z żoną, nie pił wódki, tylko „jakieś tam piwo”. – Pod wpływem alkoholu, bez względu po jakiej ilości, zabija się ludzi na drogach. Ci, którzy w takim stanie siadają za kierownicę, zabiją. Kogoś innego, kogoś bliskiego, obcego. Zniszczą komuś życie. Zniszczą sobie życie – ostrzegł Adam.
W lipcu 2008 roku, gdy doszło do wypadku, żona Adama byłą w ciąży. Jego dzieci nie wiedzą, że ojciec przebywa w więzieniu. – Kiedyś im opowiem. Zrozumieją, dlaczego ich tata nie pije w ogóle alkoholu – powiedział mężczyzna.
źródło: TVN24