W Google istnieje osoba zajmująca się... odstresowaniem i dbaniem o kondycję innych pracowników
W Google istnieje osoba zajmująca się... odstresowaniem i dbaniem o kondycję innych pracowników Fot. ljh images / shutterstock.com

Milton Bastos przychodzi do siedziby Google w Mountain View w Kalifornii dwa razy w tygodniu. Jego rola jest równie prosta, co niespotykana w innych firmach: poprzez ćwiczenie jiu-jitsu ma pomóc pracownikom się odstresować, dbać o kondycję i dobrze się bawić w miejscu pracy.

REKLAMA
Bastos to jeden z czołowych zawodników jiu-jitsu na świecie. Do Google trafił nieco przez przypadek - zobaczył ogłoszenie znajomego, który poszukiwał tajemniczego "nauczyciela" do dorywczej pracy. - Nie miałem wtedy co robić, więc powiedziałem, że ja mogę poprowadzić zajęcia - wspomina Bastos w rozmowie z Business Insiderem. Jak podkreśla, nie wiedział w ogóle o jaką pracę chodzi.
Gdy okazało się, że chodzi o Google, Bastos szybko wysłał im wszystkie dokumenty potrzebne do pracy i tak zaczął prowadzić dwie "lekcje" w tygodniu. Ćwiczenia jiu-jitsu pomagają pracownikom odstresować się, zachować formę, oderwać od komputera albo codziennych problemów. Niektórzy też traktują to jako dobrą okazję do zrzucenia zbędnych kilogramów. Przychodzą do niego wszyscy: prawnicy, inżynierowie, projektanci.
Co jednak istotne, to nie jedyny rodzaj zajęć dodatkowych, jakie Google oferuje swoim pracownikom. Googlersi w Mountain View mają do wyboru 125 różnych treningów w tygodniu!
Jak wyjaśniają w rozmowie z BI przedstawiciele Google, firma chciała zbudować "jak najzdrowsze miejsce do pracy". - Wierzymy, że zdrowi i szczęśliwi Googlersi pracują najwydajniej - tak Meghan Casserly z zespołu prasowego wyjaśniła politykę firmy. Podkreśliła przy tym, że bycie "fit" dla każdego oznacza coś innego, dlatego też Google oferuje tak dużo różnych zajęć.
Część takich lekcji prowadzona jest przez samych Googlersów - to z kolei efekt polityki polegającej na zachęcaniu pracowników do dzielenia się swoimi talentami.
Źródło: Business Insider