
Przy okazji powoływania nowego rządu wiele się mówi o prezydencie Bronisławie Komorowskim, który ma zakulisowo forsować swoją wizję nowego gabinetu. Jarosław Kaczyński uważa jednak, że w tych politycznych rozgrywkach „prezydent Komorowski nic nie znaczy”.
REKLAMA
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Kaczyński gratulował kandydatom PiS, którzy wygrali uzupełniające wybory do Senatu. W czasie spotkania dziennikarze poruszyli także temat nowego rządu oraz nieformalnej roli, jaką w jego powoływaniu ma odgrywać prezydent.
Niektórzy przekonują, że rola ta jest istotna. Komorowski, który przyjmie dymisję Donalda Tuska i desygnuje nowego szefa rządu, ma m.in. naciskać na usunięcie z Rady Ministrów nielubianego przez siebie Radosława Sikorskiego.
Prezes PiS jest jednak odmiennego zdania. Według niego Komorowski nie ma wpływu na postanowienia władz PO. Taki stan rzeczy nie byłby raczej zaskoczeniem, gdyby prezydent wywodził się z innego środowiska politycznego. Ale – jak przypomniał Kaczyński – jest on związany właśnie z Platformą.
– Prezydent odgrywa marginalną rolę, tak marginalną, że chyba sprzeczną z konstytucją. (…). Jakiś wpływ powinien mieć. Widać gołym okiem, że prezydent Komorowski nic nie znaczy – oznajmił Kaczyński.
