Dresówka do lamusa. Nadchodzi era dżinsu.
Dresówka do lamusa. Nadchodzi era dżinsu. facebook.com/dzinslove | Movesfashion

Dżinsowe spodnie, sukienki, bluzy, dodatki. Dżinsowe wszystko, a w tym dżinsie wszyscy. Materiał, który przywodzi na myśl szalone dzieciństwo w latach 90., znów powoli wypiera inne. Masz dość dresiaków? To wspaniale. Odziej dżins, dużo dżinsu!

REKLAMA
Z miłości
Wspaniały niebieski denim można nosić do wszystkiego i mieć gwarancję, że nie będzie wiać nudą. Na sportowo i elegancko, na randkę, do pracy i rodzinny obiad. Są i tacy odważni, którzy stawiają na komplety. W dżinsie definitywnie jest coś intrygującego.
-Dżins to przede wszystkim prostota i ponadczasowość. Kwintesencję tego, co jest wyjątkowe w dżinsie najlepiej opisał sam Yves Saint Laurent: „Żałuje, że nie wymyśliłem dżinsów: są najbardziej spektakularne, praktyczne, na luzie i nonszalanckie. Mają wyraz, skromność, seksapil, prostotę – wszystko czego chcę od moich ubrań.” - wyjaśnia Joanna Węgrzynowska, założycielka Dżinslove i chyba jedna z największych miłośniczek tego materiału na naszym rodzimym podwórku.
logo
W Dżinslove znajdziemy między innymi ciekawe narzutki, bluzy i płaszcze. facebook.com/dzinslove
Denim jest bardzo wdzięczny do kochania. Zawsze dobrze wygląda i pozwala na przeróżne kombinacje. To klasyk, ale żeby zakładać markę, która projektuje tylko w dżinsie, trzeba być nie lada odważnym. Być w nim naprawdę zauroczonym i czuć ten potencjał.
-Początkowo pomysł, aby wybrać tak wąską „specjalizację”, może wydawać się nieco szalony, ale dżins daje nieskończone możliwości tworzenia. To materiał, z którego można projektować świetne ubrania. Ponadto fantastycznie łączy się z innymi tkaninami, co daje jeszcze większe pole do popisu. Na polskim rynku modowym brakowało mi marki (poza sieciówkami oczywiście), zajmującej się tylko tym materiałem. Jakiś czas temu triumfy święciła „dresówka”, więc pomyślałam – dlaczego nie dżins? To klasyk i jego ponadczasowości nie jest w stanie nic przebić - wyjaśnia Joanna.
Nie da się zaprzeczyć, że dżins to idealny wielkomiejski materiał, który praktycznie zawsze wygląda dobrze. To luz i nuta elegancji, co opisuje dokładnie filozofię Dżinslove.
logo
Dżinsowy total look? Czemu nie! facebook.com/dzinslove
Beverly Hills 902010
Pierwsze dżinsy to przeżycie. Gdy rodzice wręczają ci prawdziwy dobry denim, możesz chwalić się w szkole, że jesteś już prawie dorosła. Własna bluza z metalowymi guzikami i przydługimi rękawami to było coś. Prawdziwy smak buntu i niezależności, ale z drugiej też strony identyfikacja z fajnymi dzieciakami z amerykańskich filmów.
-Pierwszym wspomnieniem dżinsu w mojej szafie jest prezent od mamy - tak zwana Princeska, czyli dżinsowa sukienka - przyznaje założycielka Dżinslove -Jeśli chodzi o pierwsze spodnie - chyba nie odnotowałam ich jakoś szczególnie, pamiętam natomiast doskonale, że w latach 90., czyli w czasach mojej podstawówki, bardzo modne było posiadanie Levis'ów czy Wranglerów. Wtedy popularne były dżinsy z wysokim stanem – coś a la styl Beverly Hills 902010.
Dżins to materiał wdzięczny w projektowaniu, ale czy prosty? Zdecydowanie nie. Różni się on definitywnie od innych materiałów, które po projekcie, wykroju i uszyciu praktycznie są już gotowym prototypem. Z denimem trzeba się sporo natrudzić, aby osiągnąć zamierzony efekt.
-Nie można kupić go w formie, w jakiej widzimy go w sklepach – jasny, ciemny, przetarty czy porwany. Ten efekt uzyskuje się dopiero w specjalnych pralniach - wyjaśnia Węgrzynowska -Dżins kupujemy jako surowy materiał. Wtedy szyje się z niego modele na wzór. Następnie ubrania jadą do pralni i dopiero tam uzyskują swój finalny wygląd. W zależności od rodzaju prania możemy uzyskać z jednego kawałka dżinsu bardzo zróżnicowane efekty. Sprawę nieco komplikuje fakt, że każdy rodzaj dżinsu inaczej kurczy się pod wpływem prania. Jeden materiał może skurczyć się o kilka centymetrów, inny zaledwie o 1 cm.
logo
Rodzajów dżinsów jest niesamowicie dużo. Mogą różnić się splotek, grubością, kolorem, a także domieszkami innych materiałów. facebook.com/dzinslove
-Zatem, żeby uzyskać gotowe ubranie z dżinsu, które będzie można później powielić, trzeba wykonać sporo prób, aż osiągniemy zakładany efekt. To było dla mnie najtrudniejsze na początku. Po praniu dżins zmienia swoją fakturę, staje się miększy, delikatniejszy. Rodzajów dżinsu też jest bardzo dużo – różnią się splotem, grubością, kolorem, a także domieszkami innych materiałów.
Także ludzie, pokochajcie dżins! To miłość trudna, ale wyjątkowa i wzajemna. Gra zdecydowanie warta świeczki. W Dżinslove znajdziemy wszystko, co nasza dżinsowa dusza zapragnie. Są torby, sukienki, szorty i bluzy. Falbany, warstwy i pikowanie. Z kieszeniami i bez. Jasne, ciemne, przecierane. Cała skala błękitów. Tylko pamiętajcie o umiarze, żeby nie skończyło się jak z Britney i Justinem.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!