
Wydaje się, że Bronisław Komorowski pogodził się z silniejszą pozycją Donalda Tuska i większości rządzącej. Stwierdził, że nie zamierza toczyć bojów z większością sejmową o wybór nowego premiera. – Dobiega końca lekcja stylu i znajomości konstytucji jakiej prezydent udzielił swoim przyjaciołom z Platformy – ocenił politolog dr Błażej Poboży.
Prezydent, który chciałby toczyć spór z większością parlamentu o to, kto ma zostać nowym premierem, byłby według mnie nieodpowiedzialny. (…) Przyjmuję do wiadomości, że dostałem kandydaturę popieraną przez koalicję większościową (…) i będę działał w imię stabilizacji sytuacji, rezygnując ze swojego pierwszego ruchu i wysuwając kandydaturę pani marszałek Ewy Kopacz (…) na rzecz logiki stabilizowania sytuacji w kraju. Czytaj więcej
