
Rząd po raz kolejny zmniejsza środki na utrzymanie i remonty dróg, a to może odbić się na bezpieczeństwie kierujących. Choć mamy ponad dwukrotnie więcej dróg ekspresowych i autostrad niż w 2010 roku, na ich utrzymanie przeznaczono ćwierć miliard złotych mniej. Zyska za to kolej.
REKLAMA
Każdy kolejny budżet w ostatnich kilku latach to przycinanie wydatków na utrzymanie dróg. Z pozoru to niewielkie kwoty, ale po pięciu latach takiego strzyżenia uzbierało się ćwierć miliard złotych. O tyle mniej w porównaniu z 2010 rokiem rząd wyda na ten cel w 2015 roku – podaje „Gazeta Wyborcza”. A dróg ekspresowych i autostrad będzie ponad dwukrotnie więcej, niż na początku dekady. To może ograniczyć inwestycje w bezpieczeństwo.
Nie ma zagrożenia dla projektów, które już prowadzimy. Ale wskutek zmniejszenia wydatków z budżetu może dojść do tego, że w przyszłym roku nie rozpoczniemy wszystkich planowanych nowych projektów. Te nowe projekty dotyczą przede wszystkim przebudowy dróg i wiążą się z poprawą bezpieczeństwa drogowego. Czytaj więcej
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Trwa za to intensywna praca nad nowymi przetargami na budowę dróg szybkiego ruchu – wszak weszliśmy w nową perspektywę budżetu UE. W 2015 roku oddane do użytku zostanie tylko 23,4 km nowych dróg, ale w 2017 aż 500 km. Pracy jest tak dużo, że przetargi na obwodnice Wałcza i Szczecinka na Pomorzu prowadzi oddział GDDKiA z Krakowa. I chyba tylko urzędnicy nie widzą w tym nic dziwnego.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
