
Dwa dni temu polskie media zacytowały doradcę Petra Poroszenki, który oświadczył, że Ukraina otrzyma dostawy broni z Polski. Polski resort obrony szybko zdementował tę informację, ale minister Tomasz Siemoniak powiedział we wtorek, że „Polska jest gotowa na sprzedaż broni”.
REKLAMA
Podczas rozmowy z radiem RMF FM minister Siemoniak zapewnił, że w sprawie dostaw broni nie zawarto żadnych tajnych paktów. Z jego wypowiedzi wynika, że Polska do tej pory nie zobligowała się do przekazywania Ukrainie broni. Minister zaznaczył jednak, że polski rząd będzie najprawdopodobniej rozmawiał z Ukraińcami na ten temat.
– Jak mówię, my jesteśmy gotowi na sprzedaż, jeżeli takie będzie życzenie strony ukraińskiej. Spodziewam się rozmów w ciągu najbliższych tygodni. NATO powiedziało na szczycie, że sprzyja temu, aby państwa dwustronnie dogadywały się z Ukrainą – powiedział Siemoniak, dodając, że Polska przesłała już Ukrainie m.in. racje żywnościowe i kamizelki kuloodporne.
Odnosząc się do ewentualnego zaangażowania Polski w walkę z Państwem Islamskim, Siemoniak podkreślił, że polscy żołnierze na pewno nie zostaną wysłani do Iraku. Minister zaznaczył, że Polska będzie wspierać walkę z terrorystami na szczeblu politycznym i humanitarnym, ale nie ustalono jeszcze, jak miałaby wyglądać możliwa pomoc militarna.
– W ciągu najbliższych dni prezydent Obama ma przedstawić strategię walki Zachodu z kalifatem i wtedy zobaczymy. Natomiast mówię, że nie ma mowy o zaangażowaniu naszych żołnierzy – powiedział Siemoniak.
źródło: RMF FM
