Sąd Okręgowy w Koszalinie uznał, że płk Krzysztof Olkowicz popełnił wykroczenie
Sąd Okręgowy w Koszalinie uznał, że płk Krzysztof Olkowicz popełnił wykroczenie Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Płk Krzysztof Olkowicz, który wpłacił grzywnę za niepełnosprawnego intelektualnie aresztanta, naruszył prawo. Tak uznał Sąd Okręgowy w Koszalinie, prawomocnie utrzymując wyrok sądu niższej instancji. Mężczyzna, któremu pomógł płk Olkowicz, trafił do aresztu, ponieważ ukradł wafelek o wartości 99 groszy i nie zapłacił 100 zł grzywny.

REKLAMA

Sąd Okręgowy w Koszalinie podkreślił, że czyn płk. Olkowicza, dyrektora okręgowego koszalińskiej służby więziennej, miał charakter szkodliwy, ponieważ naruszył przepisy prawa. Te zabraniają wpłacania grzywny osobom, które nie są krewnymi skazanego.

– Nie można się też zgodzić, że czyn obwinionego nie stanowi wykroczenia. Obwiniony nie mógł zapłacić grzywny. Osoba piastująca ważne stanowisko w służbie więziennej powinna działać zgodnie z prawem. Nic nie stało na przeszkodzie, by zawiadomić odpowiedni sąd, co do stanu i zdrowia osadzonego – powiedziała sędzia Renata Rzepecka-Gawrysiak, którą cytuje „Głos Koszaliński”.

Utrzymany w mocy wyrok nie nakłada na płk. Olkowicza żadnej kary. Pułkownik zamierza jednak skierować sprawę do Sądu Najwyższego, ponieważ, „nie czuje się winny”. – Gdybyście zapytali, czy drugi raz postąpiłbym tak samo, to powiedziałbym, że tak. Tym bardziej, że jestem wieloletnim dyrektorem służby więziennej i znam ten problem z bliska – powiedział dziennikarzom płk Olkowicz, który w dalszym ciągu będzie pracował na dotychczasowym stanowisku.

Mężczyzną, któremu pomógł pułkownik, jest 42-letni Arkadiusz K. Arkadiusz K. cierpi na schizofrenię i jest ubezwłasnowolniony. Mężczyzna znalazł się w areszcie, ponieważ nie zapłacił 100 złotych grzywny. Była to kara za kradzież wafelka o wartości 99 groszy. Arkadiusz K. miał odsiedzieć pięć dni. Po zapoznaniu się z jego sprawą płk Olkowicz wpłacił brakujące 40 złotych grzywny. Dzięki temu niepełnosprawny mężczyzna mógł wcześniej wyjść na wolność.

O popełnionym przez pułkownika wykroczeniu poinformowali Ministerstwo Sprawiedliwości jego podwładni.