
Takiego sukcesu w polskiej sieci dawno nie było. Portal Popularnie.pl istnieje od kilku miesięcy, a w najnowszym badaniu Megapanel zajął już 7. miejsce w prestiżowej kategorii "informacje i publicystyka". Wszystko dzięki prawie 2,5 mln użytkowników, którzy dali się skusić do kliknięcia w specyficzną treść oferowaną przez serwis. Skąd ten sukces i czy agregacja szokujących lub zabawnych treści to przyszłość sieciowej informacji i publicystyki?
Nowy Megapanel, czyli najpopularniejsze badanie oglądalności stron internetowych w Polsce mogło zaskoczyć tych, którzy śledzą ją uważnie. Wśród najpopularniejszych serwisów informacyjnych nad Wisłą nagle znalazł się bowiem zupełnie nowy gracz. Popularnie.pl nie tylko wskoczyło do prestiżowej dwudziestki adresów cieszących się najlepszą oglądalnością, ale debiutując w zestawieniu zajęło w kategorii "informacje i publicystyka" aż siódme miejsce.
"Kobieta w Niesamowity Sposób Rodzi na Chodniku przed Szpitalem" - brzmiał tytuł pierwszego artykułu, który pojawił się na łamach serwisu. Najnowsze to na przykład: "10 ohydnych rzeczy, które jedzą ludzie.", "Mężczyzna stworzył portrety kobiet nie widząc ich na oczy. Kiedy je zobaczyły, zachciało im się płakać", "18 zdjęć jaskiń nienawiści. Tak mieszkają internetowi hejterzy!". Od strony realizacyjnej to zwykle krótkie tekstowe wprowadzenie i przegląd szokujących lub śmieszących punktów, czy też agregacja komentarzy z internetowych forów. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby serwis plasował się w kategorii "Rozrywka".
Ani to informacja, ani publicystka. Takich serwisów nie można porównywać do poważnych miejsc w internecie
W ocenie eksperta, właśnie tego typu treści to jednak przyszłość internetu masowego. Jakość wkrótce może być dostępna tylko dla tych, którzy zechcą za nią zapłacić. W zamian otrzymując treść opracowaną, pewną i z renomowanego źródła. Według Damiana Muszyńskiego, z resztą mediów w sieci stanie się to, co z telewizją. - Przecież jeszcze kilka lat temu głównych doniesień dzisiejszych "Faktów" i "Wiadomości" nikt też nie nazwałby poważną informacją - stwierdza.
Nie jestem zbytnim entuzjastą tych treści, bo są miałkie, złe i naciągane, ale jednocześnie niezwykle skuteczne... A chodzi przecież o to, by zdobyć szeroki zasięg i dzięki niemu sprzedawać reklamy
PS. Czerwcowy Megapanel to jeden z najlepszych wyników w historii naTemat. Dziękujemy!

