
Polska przeżywa właśnie „złoty wiek”, a jej obywatele jeszcze nigdy nie byli tak blisko upragnionego Zachodu, jak teraz. Dla wielu osób taki pogląd brzmi co najmniej dziwnie, ale dr Marcin Piątkowski, starszy ekonomista Banku Światowego, przekonuje, że Polska autentycznie rozkwita.
REKLAMA
W rozmowie z portalem Forsal.pl ekonomista zauważył, że obecnie duża część polskiego społeczeństwa, a nie tylko elitarna garstka, ma dostęp do „globalnych zdobyczy cywilizacji”. – Ubieramy się w te same ubrania, co na Zachodzie, słuchamy tej samej muzyki, korzystamy z tej samej kultury i technologii – zauważył Piątkowski.
Równie dobrze wyglądają statystyki ekonomiczne, które pokazują, że w 2014 roku Polska zbliżyła się do najlepiej rozwiniętych państw Europy „na najkrótszy dystans od 1500 roku”.
– Najbardziej obiektywny parametr to wartość PKB na jednego mieszkańca. W tym roku Polska osiągnie 65 proc. poziomu dochodu strefy euro, biorąc pod uwagę różnice w sile nabywczej. To najwięcej od początku XVI wieku – podkreślił ekspert Banku Światowego.
Obiecująco wyglądają również prognozy dotyczące najbliższych lat. Wynika z nich, że polska gospodarka dalej będzie się szybko rozwijać, o ile wzrostu gospodarczego nie pokonają problemy demograficzne. Z tego względu ekonomista uważa, że Polska powinna chętniej przyjmować zdolnych imigrantów.
– Do 2030 roku mamy osiągnąć prawie 80 procent dochodu na głowę w Europie Zachodniej. To będzie historyczny rekord i prawdziwy złoty wiek dla naszego kraju. Dystans w jakości życia będzie jeszcze mniejszy – oznajmił Piątkowski, dodając, że Europa Zachodnia, wbrew temu, co się zwykło uważać, wcale nie pogrążyła się w marazmie.
– Wzrost PKB per capita w Niemczech przez ostatnie 25 lat był szybszy niż w USA, cała europejska gospodarka zaś rozwijała się tak samo szybko, jak amerykańska – przypomniał ekonomista.
źródło: Forsal.pl
