Separatyści atakują lotnisko w Doniecku
Separatyści atakują lotnisko w Doniecku Fot. RafaVideoart / youtube.com

W nocy z piątku na sobotę prorosyjscy separatyści przypuścili szturm na lotnisku w Doniecku. W zachodniej części miasta trwał ostrzał artyleryjski – donoszą rosyjskie i ukraińskie media.

REKLAMA
Ogłoszone tydzień temu zawieszenie broni na wschodniej Ukrainie właśnie po raz kolejny się załamało. Już wcześniej ukraińskie władze zarzucały separatystom, że wbrew ustaleniom prowadzą działania zbrojne, a teraz nie ma już wątpliwości, że zawieszenie broni to fikcja. Separatyści zaatakowali lotnisko w Doniecku, które wciąż znajduje się pod kontrolą sił rządowych. W nocy nad Donbasem widać było łunę pożaru. Obie strony konfliktu użyły ciężkiej broni.
Informacje o szturmie na lotnisko najpierw podały ukraińskie media. Potem potwierdziła je rosyjska agencja Ria Nowosti, donosząc, że w zachodniej części Doniecka, gdzie znajduje się lotnisko, słychać było ciężki ostrzał artyleryjski.
Okoliczni mieszkańcy piszą na portalach społecznościowych, że strzelano z rakiet Grad. Musieli chować się w piwnicach. Z kolei separatyści na portalu 'WKontaktie" mieli się chwalić, że zdobyli 6 samolotów, 5 Jaków -52 i jeden A-29. Szef sztaby operacji antyterrorystycznej Ukrainy zaprzeczył jednak tym rewelacjom.
W cieniu walk na Ukrainę wjechał kolejny rosyjski konwój humanitarny. Przejście graniczne pokonało około 200 ciężarówek. Rosyjskie władze przekonywały wcześniej, że wiozą one 2 tys. ton produktów spożywczych, agregatów do uzdatniania wody, generatorów prądu i "innych środków służących pokonaniu skutków katastrofy humanitarnej".
Źródło: tvn24.pl