
Ze sprawami, w których Leszek Miller zgadza się z Jarosławem Kaczyńskim mamy do czynienia niezwykle rzadko. W sobotę obu polityków opozycji połączyła jednak ocena powstającego dopiero gabinetu nowej premier Ewy Kopacz. Prezes PiS w południe już przekonywał, że to z pewnością "rząd zużytych twarzy". Nieco później tę diagnozę poparł lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
REKLAMA
- Jest dużo racji w tym określeniu - przekonywał Leszek Miller pytany o ocenę słów prezesa Prawa i Sprawiedliwości na temat nowego rządu, którym pokieruje wkrótce Ewa Kopacz. - Nie pojawiają się żadne nowe nazwiska. Raczej mamy do czynienia z młynkiem kadrowym - podkreślał szef Sojuszu podczas sobotniej konferencji prasowej.
Leszek Miller krytykował szczególnie prawdopodobnego ministra spraw zagranicznych w gabinecie Ewy Kopacz, którym ma zostać Jacek Rostowski. W ocenie byłego premiera, Rostowskiego do zajmowania stanowiska szefa dyplomacji ma dyskredytować fakt, iż w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego nie udało mu się uzyskać mandatu europosła.
Źródło: GazetaPrawna.pl
