Ewa Kopacz próbowała przerwać karierę polityczną Joanny Muchy?
Ewa Kopacz próbowała przerwać karierę polityczną Joanny Muchy? Fot. Sławomir Kamiński / AG

Marszałek Sejmu i przyszła premier Ewa Kopacz robiła wszystko, by uprzykrzyć życie Joannie Musze. Na posiedzeniach zarządu PO regularnie ją krytykowała i oskarżała o przecieki do mediów w sprawie nieprawidłowości w służbie zdrowia. W końcu wygrała, a Mucha trafiła w polityczny niebyt. Kulisy kobiecej rywalizacji w Platformie odsłania "Newsweek".

REKLAMA
Tygodnik przy okazji opisywania sylwetki Kopacz wspomina o tym, jak wiele napięć wywoływała w PO szybko rozwijająca się kariera Muchy. Młoda parlamentarzystka po wyborach z 2011 roku co raz częściej była zapraszana do mediów i zaczęła wyrastać na partyjną gwiazdę. To nie spodobało się współpracowniczce premiera Tuska, która poczuła się zagrożona.
Z informacji "Newsweeka" wynika, że Kopacz starał się pokrzyżować Musze szyki. Kiedy media donosiły o nieprawidłowościach w finansowaniu szpitali, natychmiast oskarżyła posłankę, że to ona odpowiedzialna jest za przeciek (Mucha zasiadała w komisji zdrowia). W rozmowach z partyjnymi kolegami i koleżankami nazywała ją "naszą panną".
Rywalizacja jeszcze bardziej nasiliła się, kiedy Mucha została ministrem sportu. Kopacz na posiedzeniach zarządu Platformy regularnie krytykowała nową minister i wytykała jej niekompetencję. W końcu to jednak marszałek Sejmu zatryumfowała. Mucha odeszła z gabinetu i słuch po niej zaginął.
Teraz jedno wiadomo na pewno – pod rządami Kopacz nie ma mowy o powrocie posłanki do rządowych ław. Choć jeszcze niedawno spekulowało się, że mogłaby zostać pełnomocniczką ds. równego traktowania.
Źródło: "Newsweek"