Polskie zakonnice uczą chińskie siostry m.in. współpracy
Polskie zakonnice uczą chińskie siostry m.in. współpracy Fot. Shutterstock

Polskie zakonnice uczą chińskie siostry, jak żyć w zakonie i go prowadzić. Pytanie tylko, czy chodzi o przekazywanie stanu wiedzy z 2014 roku, czy sprzed upadku komunizmu.

REKLAMA
– Od 5 września gościmy u siebie 19 sióstr z 19 różnych zgromadzeń zakonnych w Chinach. Do seminarium dołączyły też trzy siostry z Chin, które studiują w Polsce, z kolejnego, dwudziestego zgromadzenia. Głównym założeniem seminarium jest pogłębienie doświadczenia życia konsekrowanego oraz poznanie struktur i działań różnych zgromadzeń – mówi nam siostra Weronika Maria Klebba SSpS ze Stowarzyszenia Sinicum, które organizuje pobyt Chinek w Polsce. Siostra podkreśla, że Chinki podróżują po Polsce, odwiedzają różne zgromadzenia zakonne, poznają historię polskich świętych oraz ich wpływ na historię i społeczeństwo.
W poszukiwaniu swoich świętych
– W Chinach nie ma wielu kanonizowanych świętych. Jest 120 chińskich męczenników, kanonizowanych przez papieża Jana Pawła II w roku 2000, jednak siostry nie mają doświadczenia w gromadzeniu ich spuścizny. Dlatego duże wrażenie zrobił na nich kult, jakim otaczamy naszych świętych oraz to, jak wielki mogą oni mieć wpływ na historię kraju oraz życie społeczności. Chińczycy dopiero zaczynają badać życie i kult swoich męczenników, u nas uczą się, jak zbierać informacje na ich temat oraz jak pielęgnować ich dorobek – tłumaczy siostra Klebba.
Kościół nie jest silną instytucją w Państwie Środka. Co więcej w latach 1966-1976 w Chinach miała miejsce rewolucja kulturalna, która spowodowała zamknięcie wszystkich zakonów. Życie konsekrowane zaczęło odradzać się na nowo dopiero w latach 80. Niektóre zakony wznowiono, a większość to zgromadzenia nowo założone, powstałe dla potrzeb danej diecezji. Mają one krótką historię i często są małe. Niektóre liczą nie więcej niż zaledwie 20-30 osób.
Trudna misja
Miejsc na świecie, gdzie tradycja zakonna nie jest długa, można znaleźć kilka. Próbuję się więc dowiedzieć czy polscy zakonnicy organizują podobne seminaria dla braci i sióstr z innych krajów. – Sytuacja chińska jest wyjątkowa – ucina siostra Jolanta Olech z sekretariatu Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych. Nic jej nie wiadomo o seminariach tego typu dla zakonników z innych stron świata.
Żadna z sióstr oficjalnie nie chce wypowiedzieć się czy seminarium dla chińskich sióstr zorganizowane zostało także dlatego, że mają one w swoim kraju problem z prześladowaniami. – To bardzo delikatna kwestia – mówi mi siostra Klebba.
Chiny są krajem, gdzie działalność zagranicznych misjonarzy jest surowo zabroniona. Jeśli mieszkający w Państwie Środka duchowni innych narodowości zostaną przyłapani na działalności misyjnej mogą dostać dożywotni zakaz wjazdu do Chin. Księża są zatrzymywani, niektórzy znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. Komunistyczna władza ogranicza też kontakty księży z Watykanem, a w państwie istnieje podział na Kościół oficjalny bardzo ściśle kontrolowany przez państwo oraz ten niejawny, z przedstawicielami którego trwa bezpardonowa walka.
Odmienić oblicze ziemi
Sytuacja ta jest jakby żywcem wzięta z czasów PRL-u. Z jedną kluczową różnicą: Kościół nie jest na tyle liczny, żeby realnie liczyć na obalenie komunizmu, jak miało to miejsce w Polsce. Powód? Nawet najbardziej optymistyczne szacunki mówią o maksymalnie 5-procentowym udziale katolików w populacji.
siostra Weronika Maria Klebba SSpS

Chinki zadają bardzo precyzyjne pytania – ile czasu trwają etapy formacji, jak je organizować, jak łączyć modlitwę, życie wspólnotowe i pracę. Dopytują się o śluby zakonne i jak różne ich kwestie powinny być realizowane. Bardzo interesuje je też współpraca między zakonami. Nasi goście są z różnych, często bardzo oddalonych od siebie prowincji Chin - nie wypracowali jeszcze metod współpracy. Mimo różnic kulturowych jest jednak wiele rzeczy, które nas łączą. Jedną z ważniejszych jest chociażby wspólne doświadczenie komunizmu.

Podobno goście z Dalekiego Wschody są bardzo zainteresowani postacią księdza Popiełuszki oraz Jana Pawła II.