
Ewa Kopacz nie będzie miała łatwego startu jako premier, także ze względu na liczne głosy poddające pod wątpliwość szanse powodzenia jej misji. Jan Rokita, kilka lat temu kandydat PO na premiera, stwierdził, że obecna Marszałek Sejmu przestanie rządzić kiedy tylko napotka ją pierwszy poważny kryzys.
Jan Rokita, w kampanii wyborczej w 2005 roku przedstawiający się jako „premier z Krakowa” przekonuje, że odejście Donalda Tuska z polskiej polityki może być ożywcze dla jego byłej partii. Wyjaśniał w TVN24, że PO musi sobie poradzić ze spuścizną swojego założyciela, bo jeśli stanie się „strażnikiem testamentu wodza” zmieni się w koterię.
Jan Rokita
Dlatego też zdaniem Rokity Ewa Kopacz zostanie obwiniona za słaby wynik w kampanii wyborczej. Według byłego polityka partia mogłaby utrzymać władzę dokooptowując do koalicji SLD. Ale do tego czasu na jej czele może stać już ktoś inny, bo Ewę Kopacz wywróci pierwszy poważny kryzys.
Źródło: TVN24
